Wybranowski, tryb: agresor

#PP * Tytuł zapożyczyłem od przyjaciela z Twittera.

Nie zamierzam jednak kontynuować tej wojenki na Twitterze. Wojciech Wybranowski w polemice ze mną użył niemal wszystkich metod z repertuaru trolla, posunął się do chamskich insynuacji, na dodatek to… on czuje się obrażony. Określeniem “ciennikarz“. Wciąż skarży się, że to rzekomo ja go atakuję, wciąż głosi “EOT”, zarazem wciąż pisze jak najęty, gdy ja spokojnie stukam swoje tutaj.

Gwoli ścisłości to ja “zacząłem”. Wtrąciłem się do wątku rozpoczętego przez Wojtka: “uzbrojony wariat ugodził nożem prezydenta Adamowicza”. Maciek Szymczak zapytał, dlaczego “wariat”. Wybranowski odparł: “Już w więzieniu leczył się psychiatrycznie”. Tu się wtrąciłem, by zauważyć, że określanie paru milionów Polaków leczących się np. na depresję mianem “wariatów” to wysoce obraźliwy kretynizm. W pełni świadomie użyłem określenia “ciennikarz”, bo wszak mowa o facecie, który w państwowej telewizji pojawia się na okrągło jako “ekspert”, a na tt szerzy najczystszy hejt.

“Nie leczyl się na depresję. Najpierw sprawdź , później pisz, frustracie” – odpisał Wybranowski.  Ja wszakże nie mówiłem o zabójcy Pawła Adamowicza, lecz ogólnie o leczących się psychiatrycznie, w tym na depresję. Mamy więc już czysty trolling w wykonaniu Wojtka: jest whataboutism, straw man, atak ad personam, ba, diagnoza psychiatryczna na odległość, za co banuję z automatu.

Tym razem tego nie zrobiłem (jeszcze?), bo zaciekawiło mnie, jak daleko Wybranowski posunie się w walce z bezrobotnym od 8 lat byłym dziennikarzem. Nie zawiodłem się. Wybranowski zaczął się dosłownie zapluwać tym bardziej, im dłużej milczałem ja. Nadal wszakże ufam, że powstrzymam się przed blokiem, bo przy całym swym repertuarze od czasu do czasu ujawnianego chamstwa, Wojtek należy do tych na “prawicy”, z którymi o niejednej kwestii da się pogadać. Zachowuje znaczny stopień trzeźwości. Tyle, że nie dzisiaj, nie ze mną. Oto porcja epitetów i insynuacji

  • 20:02 Lata mijają, a ty nadal masz problem z weryfikacja faktów (nie zareagowałem)
  • 20:10 Co do tych twoich bredni o kilku milionach Polaków leczących się na depresję to też strzał kulą w płot. Jak zwykle. Tegoroczne dane – 1,5 mln. Nie dziękuj, za późno już żebyś się nauczył weryfikacji faktów (nie zareagowałem; ktoś zauważył, że to tylko zarejestrowani; ktoś inny, że Wojtek mógłby się ode mnie uczyć metod weryfikacji; to rozsierdziło Wybranowskiego jeszcze bardziej)
  • 20:20 Akurat nie za szczególną rzetelność twoi usunęli cię z mediów publicznych (1. nie “moi”, lecz koalicja PiS-LPR-Samoobrona; o 20:25 zażądałem wyjaśnień, o jaką “nierzetelność” chodzi; o 20:30 zapowiedziałem bany dla lajkujących bluzgi i insynuacje Wojtka anonimów; odtąd milczę na tt);
  • 20:21 Źle bym skończył ucząc się czegokolwiek od niego (kolejna insynuacja)
  • 20:27 Krzysiu, nie podniecaj się (ad personam). Twoja rzetelność legła w gruzach lata temu, po pewnym niesławnym wywiadzie (insynuacja)
  • 20:27 Opowiadając bzdury o depresji potwierdzasz diagnozę. I eOT, bo nudzisz
  • 20:36 Ułatwiając ci weryfikację faktów (z czym wciąż masz problemy) podpowiem – nie obserwowałem i nie obserwuje cię, nie zamierzałem, bo nie warto. Natomiast ty uparcie do mnie piszesz. Chilli Krzysiu, melisę wypij
  • 20:40 To akurat nawet Leski powinien wiedziec
  • 20:41 (w odpowiedzi na tweeta Giersza, że gdym pracował w Sejmie, tłumaczyłem posłom treść ustaw) Kiedy pracował…. Umiejętność wykucia na pamięć ustawy o czym świadczy?
  • 20:48 Mam świadomość z jakimi problemami się dzisiaj boryka. Współczuję. jeśli wirtualnie rzuca się z łapkami, nie mając zresztą absolutnie racji, musi się liczyc z odpowiedzią.
  • Następne minuty Wojtek poświęcił na walkę z “układem stolika sejmowego”, gdzie rzekomo dziennikarze mainstreamu izolowali prawicowych

Jak na niespełna godzinkę, stężenie bluzgów, insynuacji, przeróżnych metod trollingu – niebywałe zważywszy, że mamy do czynienia z dziennikarzem współczesnego mainstreamu. Czyli zazwyczaj ciennikarzem, choć akurat Wojtkowi często zdarza się NIE wypełniać tej definicji, Jako się rzekło, nie dziś.

PS. Ciekaw jestem, czy kiedykolwiek doczekam sie wyjaśnienia, jakie to przykłady mojej “nierzetelności” doprowadziły do wygumkowania mnie z TVPiS; jaki to “niesławny wywiad” popełniłem, z kim, kiedy, gdzie, na czym owa niesławność polegała? Dochodzi 22:00, nic. Na tym wszak polega Twitter: rzuć bluzg, mema, insynuację – niech zacznie żyć własnym życiem.

 

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.