Teleport

Sądzisz, że jesteś tam, gdzie wczoraj? Nic bardziej błędnego. Przeniosłem bloga na nowy hosting. Teraz, mam nadzieję, skończą się kłopoty z “przeciążeniem procesora”. Na razie przywróciłem takie ustawiłem “cache” , które nie powinny już sprawiać, że po zalogowaniu masz wrażenie, iż zalogowany nie jesteś.  Dzięki temu będę mógł poważnie zająć się konfiguracją bloga.

Jak zwykle, tak i tym razem nie obeszło się bez pomocy i wsparcia followa, który ma niejakie wątpliwości, czy postąpił właściwie. Twierdzi bowiem, że teraz oddam się konfigurowaniu, grzebaniu w ustawieniach, modyfikowaniu stylów, php i podobnych bzdurek, zaniedbując zatem to, co teoretycznie na blogu najważniejsze: pisanie.

Jako prorok follow ma zapewne rację. Przez czas jakiś, może dni, a może tygodnie, będę grzebał, pisząc mniej. Jako filozof blogosfery follow racji nie ma: wszak layout (lejałt, wygląd, skórka, forma zewnętrzna) we współczesnym necie decyduje o odbiorze treści. Taka karma, takie czasy. A zatem – first things first.

Nie zdziwcie się, gdy eksperymentując na żywym organizmie wystrzelę bloga w kosmos. Nie raz, nie dwa, lecz kilka razy dziennie. Tej nocy uczyniłem to już dwukrotnie, ale przezornie miałem backup, więc powrót z kosmosu istnieje i wciąż możecie czytać to, co teraz piszę, co napisałem wcześniej, co napiszę wkrótce.

A napiszę między innymi o tym, jak dotychczasowy hosting (z którego nie rezygnuję, tam mam nadal obrazki itd.) zabił mego nowego bloga. Może nie do końca, niezupełnie na śmierć, ale zabił. Bo wszak nie jest tak, że jest mi obojętne, czy ktoś mnie czyta, lub to, że zniknął Atticus- pewnie zniechęcony domniemanym wylogowywaniem…

11 thoughts on “Teleport

  1. “Jak dotychczasowy hosting zabił mego bloga” Krzysztof Bonifacy Eklezjastes.

    Panie Redaktorze Inżynierze gdybyśmy byli w kraju cywilizowanym, np. w USA i gdyby doszło tam do sytuacji w której zawodowy dziennikarz z Waszyngtonu, z 31-letnim stażem w zawodzie, mający za sobą prowadzenie wieczoru wyborczego w TV ogólnokrajowej, 16 lat pracy w Izbie Reprezentantów i Kongresie, potem lokomotywa ciągnąca przez pięć lat portal internetowy,
    zahostował swojego zawodowego bloga na hoście dla cioci Jenny to prowajder momentalnie nie tylko wypieprzyłby go z tego hostu, ale jeszcze założył sprawę w sądzie.

  2. “eksperymentując na żywym organizmie”
    “jak dotychczasowy hosting zabił mego nowego bloga”

    czyli jednak nie na żywym organiźmie
    eksperymentuje Pan na martwym organiźmie, w dodatku co jakiś czas wystrzeliwując go w kosmos
    o fuj!

    с поселением 🙂

  3. Witam. No, to ja już się cieszę, bo ostatnio logowanie dało mi wycisk. Wiem, że dla piszącego komentatorzy są ważni i chce im ułatwić działanie mimo, że czasem nie wnoszą nic nowego, jak np. ja.

    Wystórj ma znaczenie i nie dziwię się, że Pan będzie grzebał w ustawieniach. Też bym tak zrobiła, tylko nie mam do pomocy Followa 😉

    Pozdrawiam

  4. Nie zniknalem przecie. No cholera gonia w domu, gonia w pracy, gonia na blogu. Daje slowo, znajdowalem sie w srodkach transportu na ktorych blogowanie bylo utrudnione/niemozliwe.
    Pozniej zas parokrotnie sie wbilem na kilka minut doslownie, ale juz zeby napisac czasu zabraklo.

    Pozniej jeszcze po powrocie cierpliwie znosilem logowania/odsniezanie, i nie przeszkadzalo mi to o tyle, o ile sluzylo rzeczom istotniejszym.
    Nie znikam nigdy z powodow proceduralnych, a i z doktrynalnych byloby rowniez niemozliwe. Jakkolwiek moja ocena chocby wydarzen z 11.11 byla wyraznie inna od panskiej. Nie tyle zreszta wydarzen, bo tych z oka nie widze, ile pewnych no nazwijmy to kolejnosci.

    Teraz juz jestem, a tylko popularnosc moja w wielu srodowiskach, czy to ludzi wystawiajacych faktury, czy to ludzi proszacych o przysluge, czy zony proszocej o zmiane nastawienia do obowiazkow stawianych przez wspolczesnosc, czy wreszcie moje slabosci spowodowaly absentism.

    Pochwale sie, ze nawet i sawuarwiwr mial niejakie znaczenie, bo zdajac sobie sprawe z tego, ze nie zaloguje sie przez godzin kilkanascie nie chcialem zostawiac polemicznych komentow.

    Wreszcie zatem ciesze sie z nowego hostingu. Mam zamiar obciazac drania.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.