Striptiz wyborczy

Gdym głodny, lubię przegryźć coś słodkiego. Gdym markotny, szukam śmiechu w sieci. Kiedyś był bash — kopalnia przekomicznych tekstów z IRCa. Niestety świat poszedł w stronę fejsbuków, IRC wysechł, więc i na bashu zamiast jednego superwitza na godzinę jest jeden na tydzień. Jak dobrze pójdzie.

Od pewnego czasu basha zastępują mi niektóre prawackie portale. Śmieję się innym śmiechem, podszytym goryczą i żalem, ale jednak się śmieję. Czasami. Dziś trafiłem na głęboką, polityczno-socjologiczną analizę wyborów autorstwa Krzysztofa Feusette. Uśmiechałem się czytając, że PiS “wygrało sfałszowane wybory”, o “pętającej pajęczynie” i o tym, jak to III RP jest podobna do PRL.

Uśmiałem się szczerze dotarłszy do słów, że korki są, mostów nie ma, a na 2. linię metra Warszawa “czeka już całą wieczność”. Wyobraziłem sobie, że siedzę w fotelu w jakimś telewizyjnym studio naprzeciwko pana Feusette i pytam o Budapeszt, który 7-kilometrowy wstęp do linii 4. budował lat dziewięć, finansując 15% kosztów, gdy Warszawa dzieli z UE koszty circa fifty-fifty i 6 kilometrów zbudowała w równe 4 lata.

Śmiech zamarł jednak na mych ustach, gdy przeczytałem następne zdanie. Feusette już mi odpowiedział! Na ten i każdy inny argument każdego, kto z nim i jakimkolwiek opozycyjnym publicystą czy politykiem zechce polemizować w jakiejkolwiek kwestii. Gdy bowiem opozycja przedstawi jakiś “oczywisty fakt” —

zaprzyjaźnieni z władzą dziennikarze natychmiast pośpieszą z wyjaśnieniami: korki są, bo muszą być, mosty kiedyś w końcu powstaną, budowa metra musi potrwać itp. itd. Czy to nie jest nowa cenzura?

I tak to się kręci. Opozycja z definicji ma rację, polemika z nią to także z definicji przejaw totalitarnych skłonności, zaś ogłupieni ludzie głosują na władzę. Nie wszyscy. Niektórzy — bieda taka — nie idą głosować, “bo często nie mają nawet w czym”. Gdy już naród zarobi na spodnie i wyjdzie na ulice, cenzorów spotka zasłużona kara.

Monsieur Feusette pewnie ma w szafie jakieś ciuchy. Intelektualnie popełnił publiczny striptiz. Co konstatuję publicznie mimo obaw, że mnie wyzwą od podglądaczy.

5 thoughts on “Striptiz wyborczy

  1. To dziwne, ale czasem wlasnie tak powinno byc, ze ludzi mierzy sie wedlug ich talentu. K. Feusette to utalentowany i bystry felietonista, a jednak nierzadko rece opadaja.Skad sie to bierze?
    Przypuszczalnie z bezsilnosci. Bezsilnosc znosi na manowce kazdego, kto nie ma sie ochoty mierzyc z nia sam, ale woli srodowiskowo. Bezsilny facet jest znosny, bezsilne srodowisko – czesto nie.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.