Spadaj, staruszku

Większość z was tego nie pojmie. Moi czytelnicy są zwykle

nieco młodsi ode mnie (nie, nie prowadziłem badań, teza intuicyjna). Ci nieliczni starsi są zwykle w fizycznej formie sporo lepszej od mojej. Ja zaś mając lat 60 – czuję się, jakbym miał 80. Zwłaszcza, gdy chodzi o dystans, który muszę pokonać pieszo.

Gdy dzisiaj po południu moja Mateczka została niespodziewanie zabrana do szpitala na Bródnie, uznałem, że jakkolwiek nie mam siły, muszę ją odwiedzić. Postanowiłem sprawdzić w apce jakdojade.pl najlepsze opcje transportu miejskiego. Choć jednak mam już na podorędziu sporo tricków pozwalających tę apkę oszukać, tym razem kompletnie się nie udało.

Jakdojade pokazuje wyłącznie opcje najszybsze. Niektóre (nie twierdzę, że wszystkie) analogiczne apki na świecie oferują inne ustawienia: “most comfortable” czy też, do dla mnie najważniejsze, “minimize walking”. W Warszawie nic z tego. Wujek Google wprawdzie pozwala ograniczyć pracę nóg, za to ewidentnie nie ma dostępu do pełnych danych ZTM.

Dowiadywałem się tedy, że z Chłodnej róg Żelaznej do Szpitala Bródnowskiego dotrę, pomimo wieczornego szczytu, nawet w 38-41 minut. W tym, ROTFL, 12 minut ostrego marszu. Próby oszukania apki pozwoliły wydłużyć ten czas do 44-46 minut, w tym 7 minut piechotą. Byłem zmuszony poszukać połączenia całkowicie ręcznie. Znalazłem rychło coś, co w tyle głowy miałem od początku, że 157 spor samego domu dostarczy mnie na przystanek Osiedle Potok, tu przesiadka (60 schodków w dół) i już dostanę się pod szpital, łącznie w 52-55 minut, niemal bez pracy nóg.

Jak postanowiłem, tak się stało, ale nie bez bólu. Odkryłem, że czekanie na autobus na dolnym przystanku Osiedle Potok, czyli przy S8, ogłusza tak, jak na słynnym przystanku w tunelu Wisłostrady. Bo wszak tunel, tu z ekranów “dźwiękochłonnych” stworzony, jakby taki sam.

Mateczkę żem odwiedził, po głowie pogłaskał, sił – ufam – dodał, do dom wrócił. Już na czuja, bez mapy i apki, więc zrazu wsiadłem w 500-kę, by trzy przystanki dalej ze zdziwieniem odkryć, że jestem na pętli (Bródno-Podgrodzie). No problem, o tej porze 500 kursuje jak szalone, 3 minuty później byłem już w drodze w przeciwnym kierunku, ku centrum.

Co nie zmienia faktu, że apka jakdojade.pl boleśnie powiedziała mi dziś: “Spadaj, staruszku”. Ok, spadajcie, gówniarze, nauczcie się pisać soft.

Posted in .lp

7 thoughts on “Spadaj, staruszku

  1. Aby rozładować napięcie, powiem, że nie znam aglomeracji na świecie, w której jakakolwiek integracja usług i opłat komunikacyjnych przebiegłaby bezboleśnie.

    Znam za to wiele takich, które wciąż pozostają daleko w tyle za Warszawą.

  2. Jakbyś dodał możliwość wstawiania zdjęć w komentarzach to bym Ci pokazał, że jakdojadę w wersji na Adka (darmowa) zrzut ekranu z opcjami:-P A tak musisz uwierzyć na słowo, że są trzy: wygodna, optymalna i szybka. W każdej możesz wybrać nie tylko “unikaj przesiadek”, ale także środki transportu (autobus, metro, pociąg, tramwaj). Ponadto możesz wybrać operatorów i jeszcze kilka innych opcji. #czasnasmartfonleski

  3. Tomku, na razie mam provblem z własnym dostępem do własnego bloga, więc zdjęcia w komentach nie są priorytetem :(. Androida wciąż niemal nie używam, Przyczyny są złożone. Ale wierzę na słowo, że wersja jd na and jest lepsza niż na PC, w końcu to o wiele wiekszy rynek.

  4. Ok, istotnie są. Działanie może nie w 100% takie, jakie bym sovbie wymarzył, ale są. Teraz jakdodaje posłusznie melduje tylko przejażdżki 157 z przesiadką na 114.

    Ale znaleźć to, zgadnąć, że ten symbol… tak się softu nie pisze, tak sie GUI nie robi. Zwłaszcza, gdy mowa o sofcie, którego ludzie niemal z definicji używaja w pośpiechu.

    Już widzę, że nie mogę zapisać opcji “wygodnie” na stałe. Muszę każdorazowo wchodzić w ustawienia search.

    A w ogóle to czepiam się, jutro qmpela może zawiezie mnie samochodem 😉

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.