Sojusz marksistów z leninistami

Ta ustawa to ustawka PiS i SLD.

Politycy obu ugrupowań zgodnie pieją dziś od rana, że kolejną “trzynastkę” dla emerytów sfinansują “najbogatsi”. Taki Janosik przemieszany z Marksem i Leninem. W roli marksistów występuje SLD, za leninistów robi zaś PiS, otwarcie marzący wszak o monopartyjnej dyktaturze. Jedni i drodzy zapominają, że istnieje taka dziedzina wiedzy, jak arytmetyka, dostępna już w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Istnieją też kalkulatory (w windowsach wbudowane), dzięki którym łatwo policzyć przeciętny efekt tej ideologicznej staro-nowomowy.

Emerytów jest już w Polsce niemal 10 mln. “Trzynastka” to ok. 1000 zł. Koszt wypłat to zatem 10 mld zł. “Bogaczy”, którzy mają to sfinansować, jest zaś w najlepszym wypadku 1,5 mln, skoro w 2017 roku było to 1,2 mln, a ich liczba rośnie rok w rok o ok. 10-15%. Rośnie szybko, bo zamrożona pozostaje granica “bogactwa”: wynosi 7,100 zł miesięcznie brutto. Niewiele ponad 5 tys. zł netto, 60 tys. rocznie.

Proste dzielenie – 10 mld przez 1,5 mln – dowodzi, że każdemu z tych “bogaczy”, którzy w Niemczech kwalifikowaliby się do zapomogi z racji ubóstwa, trzeba zabrać prawie 7,000 zł. W przypadku tych z okolic dolnego progu “bogactwa”, a tych jest przecież najwięcej, to 12% tego, co im dotąd zostawało po zapłaceniu podatków. Ich podwyżka musiałaby więc być tak drastyczna, że cała narracja PiS o gospodarczym boomie, obniżaniu podatków i budżecie wciąż zdolnym sfinansować nowe przejawy rozdawnictwa poszłaby się… chrzanić.

Wnioskodawcy z PiS i klakierzy z SLD planują więc uruchomienie teraz rezerwy, którą za poprzednich rządów stworzono na czas, gdy budżet zacznie się chwiać z powodu rosnącej liczby emerytów i malejącej liczby pracujących. Dziś wszak takiej sytuacji nie ma, ale czego PiS nie zrobi, by rozdać więcej na koszt przyszłych pokoleń lub nawet na koszt obecnych 30- i 40-latków, którzy w większości nie kumają, co się dzieje?

To najsmutniejsza konstatacja tego tekstu. Przez jakieś 25 lat po upadku komunizmu świadomość gospodarczo-społeczna Polaków powoli rosła. Od circa 2015 spada, bo narracja PiS (“Wystarczy nie kraść”) jest tak atrakcyjna, że wypiera myślenie. I są to zmiany praktycznie nieodwracalne. Marks w grobie ryje ze śmiechu, a otulony jak mumia Lenin, z zatkaną gębą i nosem, zazdrości Marksowi tej możliwości.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.