“Skandal w MON”

O tragedii pod Ghazni pogadajmy międzyportalowo: do Ciebie te słowa, Testigo. W s24 oskarzyłeś MON o przedwczesny wyciek wieści o śmierci polskich żołnierzy. Dałeś mocny tytuł. Rzuciłeś oskarżenie w oparciu o swoje wrażenia. W dyskusji pozostałeś odporny na dowody, że było inaczej.

Oto specjalnie dla Ciebie informacja o przebiegu wydarzeń znacznie bardziej szczegółowa niż to, co napisano Ci w s24. Informację jako pierwszy podał Reuter dokładnie o 11.04 naszego czasu (10.04 GMT). Pisał o “trzech zabitych polskich żołnierzach i jednym rannym”, powoływał się na rzecznika gubernatora prowincji i już wtedy wiedział sporo. Np. to, że mina wybuchła, gdy konwój wracał już z miejsca, które było celem wyjazdu. Informację wstępnie potwierdzało dowództwo NATO.

Kwadrans później, o 11.18,w PAP ukazała się depesza pilna o pełnej treści jak niżej:

Pięciu polskich żołnierzy zginęło w Afganistanie – dowiedziała się PAP w źródłach zbliżonych do rządu

O 11.29 kolejna depesza, tzw. “krótka”, uzupełniała tę wiedzę o przyczynę (wybuch miny) i typ zniszczonego wozu (M-ATV). Jak widzisz, fakty ewidentnie przeczą Twoim oskarżeniom. Nieprawdą jest, jakoby MON w komunikacie podawało godz. 10.30 jako porę zdarzenia. To wymyślili sobie dziennikarze TVN24, którzy później nie potrafili nawet zauważyć sprzeczności tej tezy i słów Tuska (“przed ósmą rano dowiedzieliśmy się…”).Ty ową sprzeczność zauważasz i pointujesz kpiną z Tuska (“zrzutka na zegarek”). Oburzasz się na wszystko i wszystkich:

Ktoś w Ministerstwie Obrony Narodowej musiał przecież tę informację odebrać, opracować, przekazać mediom…. (…) Czemu w serwisie PAPy nikt nie zawahał się przed skierowaniem tekstu do sieci?! (…) Mógłby pan premier bardziej pilnować porządku w swojej “doskonałej” ekipie…

Skoro Reuter o 10. rano wiedział tak wiele, rzecz musiała się wydarzyć dużo wcześniej. Zapewne prawdę mówi Tusk, że wieść dostał przed ósmą. Najpewniej więc była to 10.30 czasu lokalnego, czyli 7.00 czasu polskiego; trudno teraz zgadnąć, czy pomylił się rzecznik MON, czy PAP, która w trzeciej depeszy, o 12.29, zacytowała ppłk. Mirosława Ochyrę: “Do ataku doszło ok. 10.30 czasu polskiego”. Tę bzdurę bezmyślnie powtarzają nadal wszystkie polskie media.

PAP, widząc depeszę Reutera, podjęła próbę weryfikacji tragicznej wieści w MON. Nikt tam nie opracował jednak treści owej depeszy, lecz jedynie anonimowe źródło potwierdziło dziennikarzowi, iż wieść jest prawdziwa. Może było to przedwczesne, ale mleko i tak się już wylało – wieść, wraz z narodowością żołnierzy, byla publiczna. A może ktoś ów wiedział, że rodziny są już powiadomione. Ja też słyszałem około pierwszej oficera twierdzącego, że powiadamianie “jest w toku”, ale to nie znaczy, że tak właśnie bylo.

Dałeś upust emocjom. Rozumiem. Nie pochwalam. Czy teraz coś byś zmienił w swoim tekście?

13 thoughts on ““Skandal w MON”

  1. A tyle razy szukałem w tym czasie czy jesteś na blogu – bo przyznam, że Ciebie pierwszego chciałem pytać o bo wiem, ze masz dostęp do PAPa… Brakowało mi na żywo konsultacji z Tobą, a dzwonić nie chciałem – bo może bym przeszkadzał.

    Tyle ze mój wpis nie jest o medialnym konkursie “kto pierwszy” – tylko o tym, że MON dopuszcza do sytuacji, w której rodziny dowiadują się o tragedii z serwisów informacyjnych.

    @ “godzina 10:30” – ja nie napisałem, że “MON w komunikacie podawało” tylko“w komunikacie MON słyszymy: “do wybuchu doszło ok.10:30 naszego czasu”“.
    “Słyszymy” – bo komunikat cytował dziennikarz na antenie TVP Info. To jest źródło informacji jakim dysponuję, informacji powtarzanej dziś wielokrotnie.

    I dlatego pisałem o “zagadce czasu” – różnicy w zdarzeniu w relacji mediów i premiera rządu.

    Dodam, że żadna z fraz odnoszących się do timingu informacji agencyjnych nie zasługuje w mojej ocenie na nazwanie jej “mocnym oskarżeniem”. Nie formułuję nawet “oskarżenia MON” o “przedwczesny wyciek”. Po prostu jest poza moją wyobraźnią, że MON dowiaduje się o śmierci swoich żołnierzy od agencji a nie swoimi kanałami informacji. I że przekazując mediom informację nie dba się o uprzednie przekazanie tej bolesnej wieści rodzinom.

    Czy nie spotkałeś się z sytuacją, gdy MON prosi o embargo informacyjne w takiej sytuacji? Krzysztof, no proszę – przecież nawet Bohatkiewicz wspominał o takich sytuacjach. Myślisz, że media poproszone przez MON w trosce o rodziny – odmówiłyby? Konieczne było fundowanie kilku godzin panicznego strachu o najbliższych?!

    Co zawiodło tym razem? Moim zdaniem bałagan w MON. Brak szacunku dla żołnierzy i ich Rodzin. Rzecznik dowództwa operacyjnego gotów Ci podać rozstaw osi M-ATV, ale nie zna nazwisk poległej załogi (?!!!).

    Zatem – będę bronił swej opinii: MON zachowało się skandalicznie. Widziałem ludzi porażonych tego typu niepełną informacją – i umiem wyobrazić sobie co czuły dzisiaj rodziny żołnierzy z afgańskiego kontyngentu.

    Dałeś upust swojej wiedzy o portalach informacyjnych. Pochwalam i szanuję. Mogę cytować nasz dialog na S24?

    Pozdrawiam

    1. Ad “szukałem” – cóż, nie siedzę non stop 🙂
      Ad “MON dopuszcza” – jaki MON ma wpływ na Reutera? Czy PAP miała milczeć?
      Ad “słyszymy” – łatwo sprawdzić, co naprawdę jest w komunikacie MON.
      Ad “mocne oskarżenie” – a “Skandal w MON”, “poranek z piekła rodem”? OK, de gustibus…
      Ad emnbarga – ależ to oczywiste, zawsze tak było.
      Ad “zawiodło” – skąd wiesz? Czyjś wpis na portalu zafganistanu to dowód?
      Cytować możesz wszystko z zaznaczeniem, że to ważny test naszej (ufam) przyjaźni 🙂

  2. @ Krzysztof Leski/ “To wymyślili sobie dziennikarze TVN24…”

    Wiesz dobrze, że to nie jest “stacja moich marzeń”, ale DLACZEGO tak o nich piszesz?

    Dlaczego twierdzisz, że to sobie “wymyślili” skoro jeszcze o 13:45 mieli następującą informację:

    #- Do ataku doszło ok. 10.30 czasu polskiego w prowincji Ghazni, na głównej drodze oznaczonej jako Highway 1, którą jechał patrol zespołu odbudowy prowincji – powiedział rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych ppłk Mirosław Ochyra.#

    SKĄD ZNASZ GODZINĘ komunikatu MON (do którego linkujesz) – skoro tam jest tylko DATA dzienna?
    [Teraz – 16:42 – to znajdziesz tam nawet nazwiska poległych…]

    Nie Krzysztof – przy całym moim szacunku dla Ciebie i twojego doświadczenia, nie zmienię swojej opinii o skandalicznym zaniedbaniu w MON. I to zapewne nie tylko w służbach informacyjnych.

    1. Po prostu nie ufam im za grosz. Co mam myśleć o tych uznanych prezenterach, którzy jednym tchem podaja dwie sprzeczne wieści i przez tyle godzin owej sprzeczności nie widzą?
      Ad godziny komunikatu – bez znaczenia; godziny WYDARZENIA nie zawierał i nie zawiera.
      Powtarzam: co miałą zrobić PAP? Milczeć?

      1. Właśnie: na ile preenterzy są samodzielni? Był kiedyś taki film Brooksa (ale Alberta, nie Mela), i tam prezenter to była raczej gadająca pacynka. Tymczasem w Polsce pisują artykuły (nie żeby odkrywcze czy choćby ciekawe*), robią za autorytety – jak to z tym jest?

        * nie zapomnę, jak GazWyb zaczął puszczać nudne jak kaszanka bez kaszy felietony Dana Rathera – jak w pysk dał zaraz po skandalu ze sfałszowany, dokumentem dotyczącym służby wojskowej Busha, po którym to skandalu CBS wykopało Rathera na bruk.

        1. Są samodzielni. Ograniczenia są techniczne. Gdy jest taki news,jak dziś, a prezenter jest na antenie kilka godzin praktycznie non-stop, nie ma oczywiście chwili, by samemu coś poczytać. Dostaje urobek od serwisantów poprzez wydawcę. Czasem w kompie, czasem na kartce, czasem ustnie przez słuchawkę. Stopniowo ktoś wpisuje treści w prompter. To bardzo nieproste, gdy trzeba paplać mając trochę w prompterze, trochę na kartce, trochę w głowie. Ale to nie zwalnia z myślenia. Taką sprzeczność jak owa 10.30 można IMHO rozstrzygnąć nawet na antenie, mówiąc że to się nie zgadza. Tyle, że w polskich mediach uchodzi to za nielojalność wobec anteny (a moim zdaniem zwiększa jej wiarygodność).

              1. @ Krzysztof Leski/ “nie wymysł Adasia”

                Jeszcze kto pomyśli, że tylko bogaci są rzetelni.
                Aby nie na przeciwnie?
                (przepraszam za przewrotność – ale to chyba jednak nie jest kwestia budżetu)

                Pozdrawiam

                – powiesiłem linkę u siebie 😉

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.