Sierpień w październiku

Tak wygląda dziś mój blog. Tak jak w sierpniu, przed początkiem Przemian. Ja jestem inny, czuję się o wiele lepiej. Ale cała robota, jaką przez dwa miesiące włożyłem w bloga i budowę zrębów leskipedii, poszła się tralala i rum-tum-tum. Kompletnie brak mi wiary w sens jakiejkolwiek dalszej pracy, skoro co krok natrafiam na poważne błędy  w WordPressie i innym oprogramowaniu, na gryzące się, ba – zwalczające się nawzajem pluginy, a wujek Google z sobie tylko znanych przyczyn odmawia mi reklam.

Ma to też konsekwencje finansowe: we wrześniu zainwestowałem sporo w nowy hosting i kilka narzędzi ułatwiających rozbudowę i promocję strony. Liczyłem, że zwróci mi sie to w 6-9 miesięcy. Na razie zwróciło mi się 3%, a od wczoraj moje przychody z reklam znów wynoszą 0,00 zł. Cóż, starczyć musi moja renta, choć za półtora roku ją stracę i zrobi się naprawdę niewesoło.

Nie zwykłem się nadmiernie martwić na zapas. Słucham sobie Toccaty Bacha, oczywiście w wykonaniu ELP. Obiecałem to (niekoniecznie w tej akurat aranżacji) prof. Andrzejowi Jackowi Blikle, by przy muzyce, którą on lubi, ciepło pomyśleć o jego ofercie pomocy podczas niedawnego kryzysu Mateczki. Zaglądam też do swojej gierki ku niezadowoleniu kota, który nie lubi, gdy marnuję czas i energię na takie głupstwa.

Czekam, aż zdarzy się coś, co przywróci mi chęć pisania, co natchnie mnie nadzieją, że instalacja kolejnego potrzebnego pluginu nie skończy się katastrofą.

Wiem, że to się zdarzy. Dziś nie wiem, kiedy.

4 thoughts on “Sierpień w październiku

  1. w takich sytuacjach jednym z wyjść jest: kopia i rozpaczacie wszystkiego od nowa.
    czasem na wynik końcowy wpływ ma kolejność wykonywanych czynności. warto też ograniczyć się tylko do niezbędnych, działających dodatków. przed dodawaniem kolejnych robić kopię, itd.
    nic też nie jest doskonałe i niektóre niedogodności trzeba po prostu zaakceptować licząc na to, że zostaną naprawione (można monitować).
    nie jesteś jedyny, który korzysta z dobrodziejstw:) wordpressa. inni jakoś sobie radzą więc i ty powinieneś.

    co do oferty pomocy. jeżeli oferuje ci “wędkę” lub coś z czego mógłbyś taka “wędkę” zrobić, to nie zastanawiaj się dłużej tylko bierz ją z pocałowaniem w rękę:)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.