“Rynek w PRL” 01: Spis treści

Dziś to raczej spis moich wielkich planów. Ale z czasem…

“Rynek w PRL” 02: co to jest cena czyli czy wystarczyło mieć kasę, żeby kupić?

“Rynek w PRL” 03: zasady cyklu czyli czy możemy ufać własnej pamięci?

“Rynek w PRL” 04: dystrybucja towarów – od “żółtych firanek”…

“Rynek w PRL” 05: dystrybucja towarów: …po Pewexy

“Rynek w PRL” 06: dach nad głową czyli “spółdzielczość”

“Rynek w PRL” 07: meblościanka, przedmiot polowań

“Rynek w PRL” 08: “duże AGD” kosztem kilku nocy

“Rynek w PRL” 09: cztery kółka tylko “na talon”

“Rynek w PRL” 10: “małe AGD” czyli łut szczęścia

“Rynek w PRL” 11: mięso, które obaliło komunizm

“Rynek w PRL” 12: nabiał był. Jakim cudem?

“Rynek w PRL” 13: pomarańcze tylko świąteczne i reszta rynku żywności

“Rynek w PRL” 14: dżinsy marki Odra czyli co nosiliśmy na sobie

“Rynek w PRL” 15: o polowaniach na namioty czyli sprzęt turystyczny i sportowy

“Rynek w PRL” 16: na telefon trzeba czekać. Nawet 25 lat

“Rynek w PRL” 17: byli szewcy! Czego komuna nie tknęła…

“Rynek w PRL” 18: inne usługi czyli sfera nieznana

“Rynek w PRL” 19: FWP i górnicze wyciągi czyli wakacje w PRL

“Rynek w PRL” 20: Rozrywka czyli noc w kolejce do kina

… …

 

9 thoughts on ““Rynek w PRL” 01: Spis treści

  1. ““Rynek w PRL” 14: dżinsy marki Odra czyli co nosiliśmy na sobie”

    A do tego w zimie buty marki Relax. W życiu takich nie miałam, ale dużo osób nosiło.

    Dżinsy marki Odra miałam, choć takie takie peweksowskie też

  2. Ja jednak najgorzej wspomniam rok 1988, bo nic nie mogłam dostać dla noworodków. Sąsiadka będąc a wczasach w Świnoujściu przytomnie przywiozła mi 50 pieluch, a potem już trzeba było latać po sklepach, by kupić resztę. Mleko, odżywki itd. to koszmar. Co się nalatałam po mieście, to moje

  3. Nie wiem, czy to zasługuje na osobną notkę w cyklu, ale próbując porównać własne skąpe wspomnienia (jestem z 1979) do dzisiejszych standardów, naszedł mnie temat: opakowania.

    To, że było brzydkie (jak wszystko wokół), to oczywiście drobiazg. Ale przecież jak wszystko — nie działało jak trzeba, albo go brakowało.

    Etykiety zastępcze — kuriozum samo w sobie, trudne dziś do wytłumaczenia.
    Mleko pakowane w torebki z folii, która puszczała na zgrzewach. Pamiętam, jak w spożywczym samie stała w rozległej kałuży mleka plastikowa skrzynka pełna mleka. Trzeba było zanurzyć rękę w cieczy, namacać torebkę, unieść nad powierzchnię i odczekać, przekonując się czy nie przecieka.
    Szklane butelki zwrotne to osobna historia. Jak mi się stłukła butelka na wymianę, to śmietany już mogłem w sklepie nie otrzymać. Ale istniało i coś takiego jak skup butelek.
    Ser biały, zawsze wodnisty i ociekający, zawijano nam w szary papier pakowy, który rozmiękał, rwał się i sklejał z żywnością już w drodze do domu.
    Do warzywniaka (prywatna, obmierzła budka prowadzona przez staruszkę) trzeba było iść ze słoikiem po kiszoną kapustę czy ogórki. Na inne produkty mieliśmy własne torebki po cukrze, bo w sklepie papierowych torebek często brakowało.
    Foliowe torebki były przez moją mamę używane możliwie długo; myte i suszone do powtórnego zastosowania.

    Dziś, gdy wracam z tygodniowych zakupów, po rozpakowaniu zostaje mi pokaźna torba śmieci z samych tylko torebek i wierzchnich warstw opakowań. Wszystkie, nawet najbardziej jednorazowe, mają nadruki i próbują być możliwie atrakcyjne. Pod względem objętości jednorazowe opakowania stanowią większą część odpadów, które codziennie wyrzucamy.

    1. Mi utkwiło w pamięci opakowanie bodaj od sera Brie-podobnego które było dwuwarstwowe. Na zewnątrz jakieś sreberko a od wewnątrz papier z nadrukiem “Masło Masło Masło”. 🙂
      Z toreb to pamiętam, chyba już niespotykane “siatki” które faktycznie były siatkami – ażurowymi torbami z jakiś elastycznych powiązanych sznurków, które się nosiło przy sobie na okoliczność nagłej dostawy gdzieś-czegoś.
      Za to kiedyś (w bloku) wieczorem wystawiało się przed drzwi pustą butelkę, a rano pojawiała była pełna. Czemu w kapitalizmie nikt mi świeżego pieczywa rano nie przynosi?!

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.