“Realizuje niepolskie”

Wszystkim wchodzi w krew. Przeciwnik = wróg = zdrajca. Jedni tak myślą, inni może nie, ale się do schematu stosują. Dziś uczynić to raczył Donald Tusk. Od niechcenia wspomniał, że PiS “realizuje niepolskie interesy polityczne”. Ten sposób walki politycznej jest niegodny. To podłość, to zwykłe q**stwo, bez względu na to, kto i przeciw komu to stosuje, bez względu na okoliczności, jakie przytacza.

Gwoli ścisłości sam pisałem, że PiS wydało państwu wojnę. I mogę się nawet zgodzić z tezą, że obecny kryzys polskiej sceny politycznej jest na rękę Rosjanom. Jak wiele innych zjawisk w naszej polityce i gospodarce. Ale owa “narękość Rosjanom” nie jest główną cechą tych zjawisk. Jest, rzec można, efektem ubocznym. Przypisywanie komukolwiek, kto się do owych zjawisk przyczynia, działań na rzecz Rosjan, jest demagogią, nadużyciem, podłością. Bez względu na to, ile łagodzących okoliczności oskarżyciel raczy zauważyć sugerując, że zdrajca zdradza “nieświadomie”, “podświadomie”, “de facto”, z głupoty, a nie z wyrachowania.

Zarzut zdrady wyklucza dyskusję na argumenty. Rozbija scenę polityczną, rozmontowuje państwo, nakręca najgorsze emocje. To nie tylko podłość, to także samobój, bo ofiarami tej wojny prędzej czy później padną wszyscy jej uczestnicy. Bez względu na to, kto i ile potyczek wygra na drodze do ostatecznej klęski. Pan także, panie premierze.

33 thoughts on ““Realizuje niepolskie”

  1. Eh :/

    Tusk, niestety, cynicznie korzysta z faktu, że Kaczyński daje się wkręcić w “narrację smoleńską”. Dzięki temu nie musi się angażować w zawsze kłopotliwą dla rządzącej partii (a podwójnie w trakcie kryzysu) debatę o gospodarce. Wystarczyło popatrzeć, jak zareagowały sondaże na akcję pt. “premier Gliński”. Dużo wygodniej nakręcać Kaczyńskiego na akcje ze “zdradą” – a jeśli w tym celu trzeba samemu użyć podobnej amunicji…

    Nie wiem, liczyłem trochę na Kowala, ale on chyba zginął w tłumie. Potrzebny byłby chyba sojusz jakichś niezadowolonych z obu czołowych partii, jakaś inicjatywa “Gowin – Gliński” or samfyng, bo na nową partię przy obecnym systemie finansowania nie ma co liczyć.

  2. Przypisywanie komukolwiek, kto się do owych zjawisk przyczynia, działań na rzecz Rosjan, jest demagogią, nadużyciem, podłością….poza przypisywaniem ich tym konkretnym osobom, ktorzy na rzecz Rosji dzialaja.
    Natomiast zgodze sie, ze trybem ich demaskowania nie sa uwagi rzucane polgebkiem przez Tuska.

    Pojecie zdrady istnieje. Stad istnieje i zarzut zdrady. Byc moze sa sytuacje w ktorych tropienie zdrajcy staje sie kosztowniejsze od zdradzania. Co poddaje mi pomysl, ze gdybym byl zdrajca, ogole tropienie mnie, w wykonaniu podobnym do tuskowego by mi odpowiadalo.

    Tusk zrobil rzecz gorsza. Cynicznie uzyl ciezkiego zarzutu, do celow operacyjnych. Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze celem jest wywoalnie kalki pojeciowej kojarzacej dzialalnosc negujaca oficjalizm w sprawie katastrofy smolenskiej (czytaj Jaroslawa Kaczynskiego) ze zdrada, i dzialaniem w imie interesu Rosji.
    Byc moze premierowi gotuje sie u jader, byc moze zostal wyplukany z pojec, o ktore czasem trudno go posadzic, ale po raz kolejny udowadnia, ze kosztem rzeczywistosci, zechce te rzeczywistosc wcisnac do wyorkiestrowanego przez siebie przekazu.

  3. Słowo “realizuje” , rzeczywiście dyskredytuje tę wypowiedź… Zakłada bowiem działanie “na zlecenie” … Resztę co odruchowo napisałem wymazałam – ma Pan bowiem rację: żadna niegodziwa sugestia (a te chciałem przytoczyć) ze strony opozycji nie powinna być takim zdaniem skwitowana.
    No ale taka sytuacja musiała zaistnieć (to nie jest usprawiedliwianie PDT )- jeśli w przeszłości zarzuty zdrady stanu były rzucane z lekkością i swadą i nie spotkały się z reakcja organów do tego powołanych to już Pan tego nie zatrzyma, nie cofnie…

    Zastanawiam się tylko jaka “broń” może być mocniejsza od zarzutu o zdradę ? Zostało nam przecież trochę do wyborów .. wyścig zbrojeń będzie trwał …. wyobraźnia mnie zawodzi…

    1. @ zapluty z salonu/”jeśli w przeszłości zarzuty zdrady stanu…nie spotkały się z reakcja organów”

      Nie spotkały się z nią nawet zachęty do “wypatroszenia” i “dorzynania” – więc może należy przestać się dziwić.
      (co nie znaczy: przestać się oburzać)

      PS
      jak tam nagroda z konkursu?

      1. @testigo

        O “suchej gałęzi” zapomniałeś ? Ja “wyliczankę” ze swojego komentarza wykasowałem… Czy liczę na wzajemność ? Ani trochę … Wiem tylko jedno – żadna rozmowa , która będzie się zaczynać i kończyć wyliczanką “rachunków krzywd” (tych rzeczywistych i urojonych) do niczego nie doprowadzi… Co najwyżej do jeszcze efektowniejszych wyliczanek…
        PS
        Nie jestem w stanie jej spieniężyć … Jak masz jakiś pomysł albo samemu chcesz skorzystać… Inaczej się zmarnuje…

          1. JK dostał wała już parę razy i najwidoczniej albo za mało albo za słabo… Widzisz co potrafi odpowiednia interpretacja utworu ? Przesadzam a dgyby kułaka zamienić na “głęboką kieszeń” a i kilka “czerwonych doop” w otoczeniu Prezesa by się znalazło ..
            A gdybym Ci polecił to : http://www.youtube.com/watch?v=v8nFMyVx8dE , to zapewne byłbym akwizytorem przemysłu nienawiści ….
            Jeszcze nie widzisz , że taka licytacja nie ma sensu ?

            PS
            A wiesz … Panie Krzysztofie , czy Pan albo ktoś z Pana znajomych (2 os) nie chce spędzić w Kołobrzegu jednego tygodnia w luksusie i pełnym odprężeniu ? A wszystko za drobną wpłatę na cele charytatywne ? Przepraszam za prywatę ale się może wyjazd zmarnować ….

  4. Kaczor daje się wkręcać w Smoleńsk? Nie, wchodzi w to na zimno. Jemu tez jest dużo łatwiej zorganizować kolejną konfę Antoniego M. z Zespołem gdzie przez 7 godzin będą udowadniać jak to pancerny bombowiec TU-154 powinien przez las przejść jak Tygrys Królewski przez pole pszenicy.
    Paweł Kowal odnalazł się na Tłyterze, o 12:02 podał najświeższy przepis na Polskę.

  5. W brzmieniu glosu Kazimierza Wichniarza:

    Mości panowie, oto Judasz Iskariota! Bodajeś konał w rozpaczy! Bodaj ród twój wygasł! Bodaj diabeł duszę z Ciebie wywlókł… Zdrajco! Zdrajco! Po trzykroć zdrajco!…

  6. dycha, czyli żarcik – “Minister Graś zachował się właściwie i wykazał instynkt samozachowawczy. Gdyby dzwonił do mnie o drugiej w nocy z informacją, że spotyka się z dziennikarzem, wydawcą lub właścicielem gazety, to bym mu głowę urwał.” – źródło jw.

    1. Panie P.Wilkinie!
      Przytoczony przez Pana wywiad jest stronniczy, ale nie mam wrażenia, że dziennikarz jest bardzo nierzetelny. On jest tylko stronniczy.

      A swoją drogą, ciekawy jestem oceny jakości warsztatu dziennikarskiego owego dziennikarza przez Krzysztofa Leskiego.

      Pozdrawiam

  7. Mnie tam bardziej wk..ł komuch Miller. Komentując wypowiedź Brzezińskiego stwierdził, że z pierwszą częścią się zgadza ( stan psychiczny Prezesa), ale z drugą, dotyczącą Rosji już nie. Cholera, nikogo nie wysyłałam na Madagaskar, ale jego chętnie bym wysłała do Moskwy! W pudełku obwiązanym piękną wstążką

  8. Następny komunista mi podpadł! Kik – profesor!!! Kieleckiej szkoły Gotowania na Gazie dzieli się swoimi marzeniami. Chce wywlekać z mównicy sejmowej, nawet niezgodnie z prawem. Sam nie mógł się dostać ani do Senatu, ani do EP.
    Obleciał wszystkie egzotyczne partie, ale wcześniej twardo stał przy Jedynej PZPR
    No i jak może człowieka szlag nie trafić??

  9. @”Realizuje niepolskie”

    Bzdura!
    Jeżeli kroś uważa siebie za Polaka i realizuje swoje osobiste, egoistyczne cele, to oczywiście, że to są cele polskie!

    @”ofiarami tej wojny prędzej czy później padną wszyscy jej uczestnicy”
    Święta prawda!
    Dlatego nie warto na tę wojnę iść.

    Czasami jednak warto iść na swoją własną.

    Pozdrawiam
    Radek

    1. Panie Radecki!

      Jeśli ja realizuję swoje cele, to nie są to cele polskie, tylko maciejowskie. Jeśli pewna grupa Polaków realizuje swoje cele i przypadkiem dążą w jednym kierunku, zaś jedyną ich wspólną cechą jest bycie Polakami, to wtedy są to cele polskie. Gdy ogół taksówkarzy* polskich realizuje swoje grupowe cele, to one są taksówkarskie*, a nie polskie. 🙂

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

      *„taksówkarze” są tu profesją przykładową. Podzbiór ogółu Polaków może być wyłoniony według dowolnego innego klucza.

      JM

  10. Bez względu na to, ile łagodzących okoliczności oskarżyciel raczy zauważyć sugerując, że zdrajca zdradza “nieświadomie”, “podświadomie”, “de facto”, z głupoty, a nie z wyrachowania.
    Czy to nie całkiem dobra definicja leninowskiego “pożytecznego idioty”???

    1. Panie FilipieMerynosie!

      Co wspólnego mają samary do „Realizuje niepolskie”? Chyba ma Pan problem ze skoncentrowaniem się na adekwatności komentarza do czasu i miejsca jego wygłaszania. Wygląda to na wczesne objawy demencji.Wiem, że Pan w to nie uwierzy, ale jest to normalna reakcja osób cierpiących na tę przypadłość.

      Pozdrawiam

      Jerzy Maciejowski

        1. Panie Miabie!

          Zatem Angela Merkel realizowała nieniemieckie interesy dopłacając do samochodów wyprodukowanych w Polsce? Proszę rozwinąć tę twórczą myśl. (Bo ja słyszałem coś o wzroście wpływów z podatków w Niemczech w związku z tym programem.) 🙂

          Pozdrawiam

            1. Panie Miabie!

              Umiejętność czytania ze zrozumieniem niestety nie jest powszechna. Nie wiem, gdzie produkowane są Volkswageny, ale Ople są produkowane w Polsce. Zatem wybór „niemieckiej” marki nie musi oznaczać wyboru produktu niemieckiego. Zatem Pański argument jest bardzo słaby. 🙂

              Myślenie nie boli.

              1. W śladowym dla rynku niemieckiego procencie:
                “…
                Niemcy
                Rüsselsheim – zatrudnienie: 4600 osób, produkcja modelu Insignia Astra IV HB5
                Eisenach – zatrudnienie: 1600 osób, produkcja modelu Corsa
                Bochum – zatrudnienie: 4800 osób, produkcja modeli Opel Astra III Classic (5d i Kombi) i Zafira II
                Kaiserslautern – silniki

                Polska
                Gliwice – zatrudnienie: 2600 osób, produkcja modeli Astra III (tylko sedan) i Astra IV HB3 HB5 HB4 HB3 OPC
                …”
                http://pl.wikipedia.org/wiki/Opel
                Tak że pozamiatane.

        1. Panie Odysie!

          Bardzo dziękuję za wyjaśnienie dotyczące samaru.
          Odnośnie zatrudnienia i produkcji, to są to parametry dość luźno skorelowane, więc należy powoływać się na dane dotyczące produkcji i tego jak to się sprzedaje (jaki procent produkcji trafia na eksport). Dlatego śmiem wątpić w to, że dopłaty poszły wyłącznie na kupowanie produktów „made in Germany”. Niemniej, na krótką metę, zwiększenie popytu na zaawansowane technologicznie produkty powoduje ożywienie gospodarcze. Nawet wtedy, gdy część produkcji pochodzi z importu.

          Pozdrawiam

          Jerzy Maciejowski

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.