Post-blogging

W kampaniach 2015 i 2019 PiS utopiło Platformę głównie w trzech narracyjnych “aferach”: VAT, podsłuchów z Sowy i Amber Gold. Dziś luka VAT, po nieznacznym spadku na początku pierwszej kadencji PiS, znowu rośnie. Proporcjonalnie do PKB wcale nie jest mniejsza niż za czasów tych, którzy rzekomo kradli.

Podsłuchy nie mają swojego bezpośredniego odpowiednika w obecnej kadencji, ale na światło dzienne wydostało się wystarczająco wiele wypowiedzi i uczynków czołowych polityków PiS, kompromitujących nie przez wulgarny język, ale dlatego, że oznaczały złamanie prawa, oszustwo itd. Dość chyba wspomnieć kombinacje samego prezesa Kaczyńskiego z zapłatą należności na rzecz wierzycieli spółki Srebrna.

Samo istnienie Srebrnej jest już majstersztykiem: żadna inna partia nie angażuje się w nastawione na zysk przedsięwzięcia gospodarcze, ale też żadna nie umie przedstawić publiczności konia, jakim jest. Paradoksalnie to PiS zdołało przekonać większośc elektoratu, iż jest partią “uczciwych”, a dorabianie się na państwowym majątku to domena innych,

A co z Amber Gold? Od dawna wiadomo, że finansowo afera GetBack jest wielokrotnie większa niż AG. Od dawna wiemy, że zaangażowanie dostojników PiS jest tu nieporównywanie większe i bezpośrednie niż żałosne próby powiązania AG z Donaldem Tuskiem poprzez jego syna zatrudnionego w spółce córce OLT. Dziś dowiadujemy sie, że w GetBack prawdopodobnie zaangażowane były tajne służby. Mamy więc państwo ze skórek od banana, a gęba tych skórek pełna.

Post-polityka rządzi się swoimi prawami: decydują nie fakty, lecz skuteczne narracje. Farmy trolli i hejterów pracujących dla PiS sprawiają, że większość Polaków nadal wierzy, iż PO kradła i wywoziła VAT cysternami, w Sowie ujawniała przypadki zdrady narodowej, a w Amber Gold Tusk oszukał ludzi. Ta sama większość o GetBack nie słyszała lub wiąże to z PO, Srebrną szanuje jak drugie wcielenie O. Rydzyka, a VAT…? “Wystarczy nie kraść”.

PiS od około 5-6 lat rozgrywa to po mistrzowsku. Opozycja notorycznie leży w narożniku. Naturą post-polityki i post-prawdy jest wymuszanie post-bloggingu: nie chce mi się w kółko odkłamywać tych samych bzdur, analizować, czemu opozycja jest, jaka jest i nie umie w narracje, nie chce mi się w ogóle o tym pisać. No, może parę akapitów raz na ruski tydzień.

14 thoughts on “Post-blogging

  1. Jedno uzupełnienie. Narracja PiSu natrafiła na podatny grunt czyli dość powszechne przekonanie, że nie partycypuje się na odpowiednim poziomie w owocach rozwoju gospodarczego co skutkuje niemożnością szeroko rozumianego awansu społecznego. Ktoś musiał być temu winien. Czy to odczucie wywołał PiS? Raczej nie. On je umiejętnie ukierunkował. A, że potrafi to robić, udowodnił w 2005r. wprowadzając niszczący do dzisiaj podział na Polskę solidarną vs. liberalną. Dziwi mnie, że opozycja (a właściwie PO) nie jest w stanie na to odpowiedzieć. Sadzę, że są specjaliści, którzy to potrafią zrobić.

  2. Jedna uwaga.
    Dziura VAT jest jednak dzisiaj procentowo mniejsza. Z różnych powodów, ale jest.
    Ale jest.

    Za to, to w rządzie PiS, a nie PO+PSL, w Ministerstwie Finansów, znaleziono dwie grupy “mafii” wyludzajacej VAT. O obu informacje upubliczniły oczywiście nie media rządowe, a opozycyjne. To urzędnicy PiS wyłudzajacy VAT założyli szkołę do zwalczania wyłudzeń VAT. I to PiS zwolnił urzędników Ministerstwa, którzy wykryli i zgłosili PREMIEROWI “mafię VAT” wśród agentów, która wyłudziła kilkaset mln zł.
    To wszystko w ramach sanacji życia politycznego i walki z hipokryzją.

    (mogę już się porzygać ?)

    1. Jest procentowo nieco mniejsza, bo najpierw PO, a potem PiS wprowadziły parę uszczelnień. I bardzo dobrze. Tylko paranoik lub narrator może twierdzić, że wyłudzenia dzieją się za przyzwoleniem któregokolwiek rządu.

        1. no, chyba nie wyobrażasz sobie, że na posiedzeniu rządu siedzą sobie panie i panowie ministrowie z premierem, robią burze mózgów i szukają sposobu jakby tu coś ukręcić:)
          znaczy, wyobrazić to sobie można, ale raczej nie ma to odbicia w rzeczywistości. co oczywiście nie oznacza, że w rządzie, czy administracji państwowej nie trafiają się ludzie i grupy, które próbują coś tam jeszcze sobie dorobić. są też pewnie i tacy, którzy pchają się do takie pracy, aby mieć się czym przykryć, że o dostępnie do rożnych kluczowych informacji nie wspomnę. pchają się, wpychają i kręcą tam swoje lody.

            1. brałeś kiedyś udział w posiedzeniu/spotkaniu o analogicznych plenipotencjach? jeśli nie, to serdecznie polecam. … jazda bez trzymanki. choć oczywiście wszystko zależny od ludzi, który biorą w nim udział i stopnia ich wzajemnej zażyłości

                1. Za danych czasów – rząd Mazowieckiego, Bieleckiego i Olszewskiego – żurnaliści byli wpuszczani w URM przed salę Świetlikową, gdzie odbywały się posiedzenia rządu. Czasami (to czasami bywało całkiem często) były uchylone lub wręcz otwarte drzwi do pomieszczenia technicznego zlokalizowanego na lewo od wejścia do sali obrad rządu. W tym pomieszczeniu było nagłośnienie z sali Świetlikowej i – chyba – robiono tam nagrania z obrad. Można było posłuchać 😉

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.