Pomieszanie

Jestem nie w humorze z przyczyn dla odmiany zawodowych. Skrobnę chyba o tym tej nocy. Nie chce mi się zaś pisać o czymś, co w miarę istotne – o zapowiedzi kolejnego “marszu niepodległości”. Może parę zdań.

Nic w tym złego, że PiS chce protestować przeciwko europejskim planom Radka Sikorskiego. Czyniąc to pod hasłem “marszu niepodległości” wpisuje się oczywiście we własną konwencję “polityki” zerojedynkowej, przeciwstawiania skrajności, likwidacji postaw pośrednich, a więc i pola do wszelkiej dyskusji.

Plan odbycia marszu 13 grudnia to przejaw paranoi podobnej do zeszłorocznej inicjatywy, o której pisałem ostro: “Matrix“, wywołując tym furiacki atak wyznawców teorii zera i jedynki: z nami albo przeciw nam, a jeśli przeciw, to za Jaruzelskim i Stalinem, tertium non datur. W tym roku kopii kruszyć mi się nie chce, zresztą PiS zapowiada coś nieco mniej kontrowersyjnego – nie próbuje zawłaszczyć corocznej pikiety na Ikara (na którą tradycyjnie i w tym roku się wybieram), lecz organizuje własną. Moje emocje są zaś bez porównania mniejsze, bo nie chodzi, jak rok temu, o ludzi mi bliskich, lecz o klasycznie polityczne zagranie jednej z obojętnych mi partii.

Protest przeciwko Sikorskiemu w rocznicę stanu wojennego jest jednak, powtórzę, aberracją. Chciałbym widzieć miny zwolenników tej idei, gdyby ktoś rzucił pomysł połączenia wieczoru pamięci o Ryszardzie Siwcu z wiecem protestu przeciwko “reżimowi Kaczyńskiego”, który wszak rzekomo doprowadził do samobójstwa Barbarę Blidę.

PS. Na sążnistego posta zasługiwałaby też sejmowa debata nad projkektem ustawy okołobudżetowej. Słuchałem, choć robiąc równolegle coś innego. Niekompetencja dyskutantów z obu stron przeraża. Ale brak mi sił i chęci. Upiekło im się tym razem.

3 thoughts on “Pomieszanie

  1. Odnoszę wrażenie, że anonsowany protest jest skierowany przeciwko czemuś więcej niż kratkowany Radosław Sikorski… On tutaj jest przywoływany jako exemplum szerszego zjawiska:
    “13 grudnia odbędzie się marsz przeciw polityce prezentowanej przez szefa MSZ. Grozi nam utrata niepodległości – bo tak będzie, jeśli Polska znajdzie się w położeniu jednego ze „stanów” Europy(…)”
    [cytat z JarKacza – ze stron rp.pl]

    – może demonstranci nie są zachwyceni koncepcją Polski jako landu? Może uważają, że trudno będzie nam śpiewać kwartet smyczkowy Haydna [ http://youtu.be/4t3Vmo_EM8Y ] zaopatrzony w słowa “Euro, Euro ueber alles”?

    To naprawdę może być szerszy problem.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.