Polędwicy szkoda

Lekko się wkurzyłem. Jednym komentarzem. Postanowiłem, że będzie odpowiedź merytorycznie miażdżąca. Tyle, że im dalej w las, tym więcej drzew, a raczej — gdzie nie zajrzę, znajduję nowe dowody słuszności mojej tezy i powalające pana na łopatki. Jest z tym trochę roboty, trwa jakiś czas i jeszcze musi potrwać.

Tymczasem koty przeanalizowały treść nie do końca rozpakowanych w kuchni zakupów. Przed chwilą zorientowałem się, że pod moim krzesłem Gizmo hałaśliwie konsumuje 30 deko polędwicy sopockiej. Niby z promocji, ale jednak po 14 zł za kilogram. Karmienie kotów takim luksusem i w takiej dawce jest absolutnie niewłaściwe w mej obecnej sytuacji życiowej.

Ale, do licha, warto było. Już się cieszę na myśl o tym, że pan rosomak będzie musiał głośno odszczekiwać swoje kpiarskie wątpliwości. Na tle reszty Polski komunikacja miejska w Warszawie, a dokładniej warszawskie bilety okresowe są dziś wręcz nieprawdopodobnie i skandalicznie tanie. Tańsze niż kiedykolwiek.

6 thoughts on “Polędwicy szkoda

  1. Nie wiem jak to jest z okresowymi w innych miastach, bo mało korzystam. Jednak bilety jednorazowe w W-wie są drogie. U nas bilet kosztuje 3 złote, w W-wia 3.60, a np. w takim Włocławku tylko 2.30. Ani liczba mieszkańców, ani wielkość miasta chyba nie ma tu nic do rzeczy, bo wtedy im np. mniejsze miasto, tym powinno być drożej, bo mniej pasażerów.

    Kot miał ucztę, hi h. Raz na jakiś czas i jemu się coś od życia należy.

    Pozdrawiam

      1. Polędwicy, polędwicy…

        A biednego Gizmo, który zeżarł 30 deko solonego mięcha to Ci nie szkoda?
        Ja tam się mało znam na chowie kotów, ale “jakby tak pili, to by tak pakowali”.

        Co on – jeleń, żeby sól wtranżalać?

        BTW
        słyszałem w telewizorze, że Warszawski bilet jednoprzejazdowy ma kosztować 4,40 PLN.

        Mam nadzieję, że HGW nie czyta Twojego bloga o “skandalicznej taniości” – bo jeszcze jej głupie pomysły przyjdą do głowy.

        Odbierasz czasem telefony? Kombinuję nad “Drop Zone”…

        1. “…Gizmo, który zeżarł 30 deko solonego mięcha…”

          Żeby to chociaż solone mięso było…A to przecież jest polędwico podobny wyrób robiony metodą:”z 1 kg mięsa robimy 2 kg wędliny”. Polędwica sopocka, bo w niej tyle wody i soli co w Bałtyku.
          Takie rzeczy to są dobre dla ludzi-wszystkożerców, a nie dla szlachetnych drapieżników, kotów.

  2. W Anglii byla taka mniej wiecej kampania spoleczna:
    “jesli nie rozumiesz dlaczego musisz zaplacic kare za uzywanie biletow waznych do 18 roku zycia – nie martw sie – zrozumiesz jak dorosniesz”.

    Jazda na gape w autobusach byla moja namientnoscia. Wiele sie zmienilo od czasu gdy jako uczen szkoly podstawowej odwiedzilem brata studenta w Warszawie. Wypiekniala nam Warszawa, jakby powiedziala moja babcia (no moze nie porownujac do tego co zapamietala przed wojna, ale powiedzmy z lat 50 czy wczesnych 90). O to tak.

    Na gape jezdzilem czesto i chetnie.

    Ech sopocka! Kupiona w odleglej stronie Tesco! (HITU!)
    Kota przesluchac!

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.