O wnioskowaniu

“Gdyby rządziło PiS, katastrofy smoleńskiej by nie było” – to jedna z ciekawszych politycznych tez mijającego tygodnia. Merytorycznie nie do udowodnienia i nie do obalenia. Politycy i media uwielbiają stawiać tezy o związkach przyczynowo-skutkowych nie zważając, że sensu najczęściej w tym nie ma. Nie umiemy sklonować świata, co byłoby niezbędne, aby móc wyizolować wpływ jednego czynnika na życie polityczne, gospodarcze, społeczne, klimat czy wyniki Mundialu.

Moje koty istotnie się wściekły, gdy gazeta.pl autorytatywnie ogłosiła w ślad za “badaniami” serwisu bit.ly , kto jest najpopularniejszy w globalnej sieci. Kotów nie irytuje wcale domniemana wyższość psów, lecz wyciąganie wniosków z niedostatecznych danych: psy są “bardziej popularne”, bo wzmianka o nich występuje w Internecie o połowę częściej. Nie ma śladu rozważań, czy chodzi po prostu o słowo “pies” w dowolnym kontekście, czy też o strony (lub może zdania) istotnie poświęcone rodzajowi canis lupus familiaris; czy są to wyrazy szacunku i miłości, czy może odwrotnie. Gizmo zauważył, że rozumowanie przyjęte za własne przez pana Roberta Kędzierskiego prowadzi wprost do tezy może zaskakującej dla szefów jego redakcji – iż mianowicie zdecydowanie najpopularniejszym polskim poltykiem w Internecie, mediach i w samej “Gazecie Wyborczej” jest Jarosław Kaczyński.

Skoro już zaś się wywnętrzam nad “GW”, to skubnę Ewę Siedlecką, którą lubię, cenię i szanuję. Polemizując z planami PiS w sferze polityki karnej napisała, iż w USA “zaostrzanie prawa i warunków wykonywania kary przynosiło efekt odwrotny: przestępczość rosła”. Zaryzykuję tezę, że rosła pomimo zaostrzania prawa, ale – podkreślam – udowodnić ani jednego, ani drugiego się nie da i zwłaszcza dziennikarze powinni pomyśleć, zanim obwieszczą światu jakieś głupstwo.

59 thoughts on “O wnioskowaniu

  1. Ech, logika nauką tajemną jest i jak kto się nią posługuje, z gruntu podejrzany jest o konszachty z siłą nieczystą albo czym gorszym. Nie warto z nim gadać, bo się czepia, a i tak nie jest żadnym targetem.

    Weźmy następujące zadanie:
    Jak brzmi zdanie przeciwne do: jeśli jutro będzie słonecznie, pójdziemy do lasu.
    Chyba każdy potraktowany tak w mojej przytomności odpowiadał: Jeśli jutro będzie deszcz, to nie pójdziemy do lasu.
    Co niektórzy, dowiedziawszy się że to zła odpowiedź, szybko dodają, że winny jest język polski z podwójnym zaprzeczeniem.
    🙂

    Wypowiedź samego PPJK (Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego) jest jednak nowością w polityce: oto obietnice przedwyborcze z terminem wsteczznym, realizowane w równoległej rzeczywistości. Mają wyższość nad klasycznymi – prawdomierz się ich nie ima.
    A swoją drogą, cóż za materiał dla twórców S-F!

  2. A który mózgowiec to powiedział, mam na myśli to że katastrofy by nie było gdyby rządzili? Kaczyński?

    Szkoda że nikt nie pociągnął tematu i nie dowiedział się co dokładnie autor miał na myśli – jedyne sensowne wytłumaczenie to takie że gdyby rządzili to Kaczyńskiemu nie chciałoby się lecieć na te uroczystości i cała impreza by się nie odbyła. No chyba że jest już tak źle że mają poczucie panowania nad pogodą, umiejętnościami pilotów i stosunkami międzyludzkimi w lotnictwie.

    1. I tu pan jest zywym dowodem na to, ze nie ma takiej bzdury (nawet jesli) ktora by padla z obozu PIS, aby w bzdurzeniu nie przebil jej tego obozu antagonista – udzielajac tym samym absolucji.

      Jak to nikt nie pociagnal? No przeciez pan ciagnie. Istotnie, szkoda.

      1. Że niby gdzie ja bzdurzę? Dziennikarz usłyszawszy taki tekst z dowolnych ust powinien mieć zasrany obowiązek dopytać delikwenta co dokładnie ma na myśli. Rozumiem że nie dopytał i puścił to mimo uszu. Nie szkoda? Owszem, szkoda. Jestem szczerze ciekawy co konkretnie miałoby w sprawie katastrofy lotniczej zmienić to kto zajmuje jakie stanowisko.

        1. Nie ma sie powodow niezdrowo podniecac. Gdzie pan bzdurzy, a tu:

          ….jedyne sensowne wytłumaczenie to takie że gdyby rządzili to Kaczyńskiemu nie chciałoby się lecieć na te uroczystości i cała impreza by się nie odbyła. No chyba że jest już tak źle że mają poczucie panowania nad pogodą, umiejętnościami pilotów i stosunkami międzyludzkimi w lotnictwie…..

          Mam jedno pytanie: Ile razy w ciagu ostatnich lat bylo tak, zeby medialne zdanie – o ktorym O IRONIO – sam pan rwie wlosy, ze nie sprawdzone, byc moze nie padlo, nie wiadomo kto je powiedzial, itd., staje sie dla pana powodem do pojechania po ludziach, ktorych pan nie lubi?????

      1. Na s24, pewnie do znalezienia, prowadzilismy podobna polemike.

        Nie dalej jak wczoraj napisalem, ze jestem wrogiem zdan publicystycznych. Takze u politykow, ktorych lubie.

        Zakladam, ze w sprawie tego zdania ma pan podobny rodzaj pretensji do JK, ktory mialby pan gdyby tamten orzekl “Gdyby Deyna nie przestrzelil karnego, bylibysmy mistrzem swiata w 1978 r.”. I tyle. Ot pretensja dziennikarza do polityka o wypowiadanie sadow nieweryfikowalnych.
        I tu zgoda.

        Ze jednak jest o katastrofie, a nie pilce noznej malo kto potrafi zatrzymac sie na tym wlasnie, czego wypowiedzi kilkorga uczestnikow sa dobra ilustracja.
        I na to ja sie z kolei nie zgadzam, i z tym tutaj dyskutuje.

        Na marginesie, co mial na mysli JK – mysle, ze jest bezsporne. Sa ludzie, ktorzy maja prawo dokladnie tak samo sadzic, sa tez tacy, ktorzy uwazaja: “Gdyby rzadzil PIs katastrofa wydarzylaby sie i tak”. Jedno i drugie jednak przeswiadczenie ma pewien ciezar gatunkowy.
        Jest wszakze i trzecie, dla mnie rekonstruowalne tylko szczatkowo, ktore kaze widziec w katasrofie jakiegos rodzaju stacjonarnosc, ktora musiala sie wydarzyc,bez wzgledu na wszystko, a narosla przy niej tragicznosc przechodzi plynnie w groteskowosc tym lepiej przyjeta, ze dotyczaca ludzi, ktorzy na nic innego nie zasluzyli. Jesli to jest sad z ktorym mozna dyskutowac, to ja wole dyskutowac z milionem wlaczonych telewizorow na kanale TVN24.

        Bylo tu troche o logice i filozofii. Zauwaze, ze rozmowa o przyczynowo-skutkowosci w dzisiejszej literatuzre filozoficznej odybywa sie przede wszystkim, o ile nie wylacznie, w kontekcie modalnym. W tym sensie JK herezji nie popelnil.
        Innymi slowy, ten kto chce znajdowac przyczyny np. katastrof lotniczych ma pelne prawo uzywac zdan modalnych. A to dlatego, ze zdania te na razie najlepiej chwytaja nasze pojecie przyczynowo-skutkowosci.

        1. Dyskutujesz z jakimś chochołem którego sam sobie wymyśliłeś a nie ze mną czy z gospodarzem. Skoro mówimy o logice: przyczyny katastrofy są już dobrze znane, są nimi pogoda oraz kiepsko wyszkolony pilot z tendencją do chojraczenia, który wolał się zabić niż podłożyć przełożonemu. Skoro znany polityk twierdzi że gdyby on był przy władzy to katastrofy by nie było, to jednak warto by się go zapytać na który z ww. elementów miałby zamiar wpłynąć. Jedyne sensowne i logiczne wyjaśnienie jest takie że uważa on że w takim wypadku jego brat by się do Katynia nie wybierał. No ale tego co miał on na myśli się już nie dowiemy bo dziennikarz nie dopytał.

          1. To bardzo duzo pan wie. Zna pan przyczyny – gratuluje.

            Jest pan tak utalentowany, ze zaloze sie, ze i Szekspira zdolalby pan przelozyc nie majac w reku jego tekstow. Naprawde rzadkiej miary talent.
            Zdradze panu w sekrecie, ze mam niemily problem ze swym laptopem, potrafi pan rozwiazac go telepatycznie? Jestem dziwnie spokojny, ze tak.

            Skonczmy prosze te rozmowe. Ilekroc slysze “jedyne sensowne i logiczne wyjasnienie” po tyradzie, po ktorej rece opasc nizej nie moga – wysiadam.

            Powiadam – skonczmy.
            Za te laske gotow jestem za wszystko przeprosic, i wszystkiego sie wyprzec. Wystarczy.

          1. Bo, jak wiadomo, srebrne samochody (szczególnie Toyoty) prezentują się najlepiej. I dobrze wychodzą na zdjęciach. W przypadku bycia samochodem ślubnym czasem nawet wyglądają jak białe. Albo i lepiej. Po prostu srebrna Toyota dobra na wszystko 😀
            Pozdrawiam

  3. Zacytuję męża.
    “Gdybym ja był prezydentem, to Polska wygrałaby mistrzostwa świata w RPA, wygrywając finał z Argentyną 5:0. Wszystkie bramki strzeliłby samobójczo Messi. I niech mi ktoś udowodni, że tak by nie było.”

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.