“Nieszczęsny”? Ależ skąd!

Zafrasował się pan prezydent Komorowski i do pana prezydenta Obamy list napisał. “Nieszczęsny błąd” – tak PBK nazwał słowa Baracka o “polskim obozie śmierci”. Ja zaś wcześniej, po dość krótkim namyśle, dołączyłem do tych, których zdaniem powinniśmy Obamie dziękować.

Gdy różne gazety, nawet te w świecie najznaczniejsze, wspominały o “polskich obozach”, spór z właściwą polską ambasadą nie wykraczał poza ich łamy i mało kto to zauważał. Obama to jednak marka dziś w świecie znacznie potężniejsza niż dajmy na to “Le Monde”. I zaczęło się.

Na stronie głównej CNN temat wisiał godzinami, wielokrotnie aktualizowany. Gadały telewizje i radia, rozpisywały się portale. Przytoczę tytuły kolejnych story na stronie The Daily Telegraph:

Poland furious over Barack Obama’s’ deathcamp’ comment
Barack Obama has insulted 38 million Poles with his crass and ignorant ‘Polish death camp’ remark
Barack Obama’s ‘Polish death camps’ slip was crass, but the special-interest-driven calls for an apology are worse

Nieważne, że ostatni z tych tekstów nie jest nam w pełni przychylny. Ważny jest hałas, którego sami nigdy nie bylibyśmy w stanie wywołać. Najważniejsze zaś chyba, że napisały o tym wszystkie główne agencje światowe i tym samym temat miał szanse dotrzeć do świadomości licznych dziennikarzy w każdym zakątku globu. A to w dziennikarzach głównie tkwi problem, bo to oni najczęściej beztrosko piszą o “polskich obozach”. Podziękujmy zatem Obamie, bo sobie nieco nabruździł, ale nam znaczną wyświadczył przysługę.

PS. Donoszę, że wkrótce powinna pojawić się w sieci strona ufka.info – zgadnijcie, czyja 😉 Aby stało się to szybciej, może ktoś poleci właścicielce jakiś prosty, sprawny i darmowy hosting…

11 thoughts on ““Nieszczęsny”? Ależ skąd!

  1. Mówisz, że temat wisiał godzinami? No to faktycznie nie ma tego złego 🙂
    I OT informuję (bez info), że ledwie odzyskałam internet w stacjonarnym. W orange zapisałam się na płatne korepetycje – na wtorek.Ale może do tego czasu problem zwalczę

  2. no to jesteśmy w jednej “bandzie”. ja, wstąpiłem do niej rano, zaraz po usłyszeniu o tej “nieszczęsnej” [ło la boga] wpadce pana nie naszego prezydenta.

    darmowy? kiedyś bez reklam był host.sk; jednocześnie był prosty, sprawny i darmowy …

  3. generalnie podzielam ten punkt widzenie ale z jedną małą obawą…Boję się iż powstrzymywanie się przed używaniem sformułowania “polskie obozy” będzie wynikać jedynie z poprawności a nie z rzetelności popartej wiedzą historyczną… No cóż .. Takie podłe mamy czasy…

  4. Ad/ “hałas”
    Myślisz, że głosy Polonii w USA są mierzalne w skali tamtejszych wyborów?
    Bo ja jestem ciekaw ilu Polaków zagłosuje teraz na tak światłego prezydenta.

    Może i zrobi się “hałas” – ale osobiście nie wierzę, żeby Obama przeprosił osobiście. Adam Rotfeld nie wykorzystał sytuacji na miejscu – i przepadło.
    Nasza “dyplomacja” puszy teraz twitterowe muskuły, ale przypuszczam, że wątpię aby nagle zaczęto ją szanować.
    Bo widać, że nie szanują.
    Ale – Radek Sikorski ciężko na to pracuje.

    Mało wierzę w przejęzyczenie “Polish death camps”.
    To tak jakby prezydent Komorowski się przejęzyczył i powiedział o Obamie per “nigger”.

    Nikt w USA nie odważy się tak powiedzieć oficjalnie o rezydencie Białego Domu.
    A “Polish death camps” jak widać nie są powodem do wstydu, a tylko do “ubolewania”.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.