“Nie wytrzymał bredni”

Za Miecugowem od dawna nie przepadam, “Szkła Kontaktowego” nie trawię. Naturalnie fizyczny atak na dziennikarza nie mieści się w żadnych normach, które akceptuję.

Ale to pestka. Dużo gorsze jest usprawiedliwianie, akceptacja, ba, apoteoza tego ataku. W s24 od prawie doby pojawiają się liczne takie teksty. Wczesnym popołudniem jeden zawisł na czołówce i wisi już cztery godziny. Oto jakiś osiłek wpadł na scenę i parokrotnie solidnie przylutował Miecugowowi, a S24 promuje tezę, że był to zasadny protest przeciwko “praniu mózgu, przy którym kłamstwa sowieckiej propagandy to niewinne bajeczki”. Autor ma nawet nadzieję, że to “początek zmian”. Cóż, jaka rewolucja, takie jej markietanki.

Jankes, jeśli ktoś ci doniesie o tym moim poście, możesz go potraktować jako publiczne splunięcie ci w twarz. Wyraz mojego stosunku do “wartości”, które promujesz na szczycie strony głównej swego “salonu”.

26 thoughts on ““Nie wytrzymał bredni”

      1. Skoro się zgłosił, najął na prezesa tego burdelu i bierze za to kaskę(może nie zbyt duża ale zawsze) no niech trochę wreszcie pozapierdala tonując czerwona hołociarnie, która obraża moje uczucia religijne i inne. Jak nie ma kim (bo wszyscy zdają egzamin z dekowania się) to niech sam z pałeczka czy sikaweczką trochu podziała.
        Co do powściągania języka z to w którym ustępie?

        1. Panie Miabie!

          Czy Pan na prawdę nie widzi gdzie Pan zasuwa po bandzie?

          Ma Pan ten małojecki zapał rewolucyjny. Może jakieś ЧК Pan założy, porządek zrobi i przysłuży się jego tuskowatości?

          Łączę wyrazy należnego szacunku

          Jerzy Maciejowski

          1. Małojecki zapał rewolucyjny to ja mogłem mięć tak ze 20-40 lat temu jak byłem anarchem. Teraz jakby odwrotnie oczekuje od państwa(skoro już jest i bierze kasę, a nie rozdaje ludności broń) żeby wypełniało swój obowiązek “policjanta” bo “po to ono jest” że za Korwinem i Kononem przypomnę.
            Aproposik Konona i Korwina ów osiłek to też korwinista-kononista i do tego czeczetkista:
            http://www.youtube.com/watch?v=POX-uhnaa5I

        2. Panie Miabie!

          Z małojeckim zapałem jest tak jak z pismami młodego Karola Marksa. Pismami tymi były nie te, które pisał gdy był młody, tylko te, które nie pasowały ideologom bolszewi do ichnich bzdur. Zatem, Pański wiek nie ma niczego do rzeczy. Gdyby państwo wypełniało wszystkie swoje obowiązki, a tylko w tym drobnym fragmencie dotyczącym ochrony swoich propagandzistów zawodziło, to bym mógł uwierzyć, że to chodzi o wywiązywanie się państwa z czegokolwiek. Pańskie wezwanie jest zwykłym szczuciem przeciwko tym, którzy są „źli” według władzy i Pana. To nie ma niczego wspólnego z robieniem tego, za co jego tuskowość bierze kasę.

          Łączę wyrazy należnego szacunku

          Jerzy Maciejowski

  1. Sekwencja staje sie zelazna. Wydarzenie. S24. Komentarz.

    Sam myslalem, ze potrafilbym skomentowac to wydarzenie bez odnoszenia sie do komentarzy innych. Ale nie umiem.I ten blog dowodem.

    Gdybym mial skomentowac samoistnie, powiedzialbym: nic nie usprawiedliwia przemocy. Koniec.

    Niesamoistnie powiem tak: na tych samych portalach, ktore donosza o spoliczkowaniu Miecugowa, Donald Tusk sugeruje chorobe umyslowa J. Kaczynskiemu.

    A na Woodstock nie moglo wypasc komiczniej, bo zakladam, ze poza ogromna nieprzyjemnoscia, nic sie Miecugowowi nie stalo. Bylo kilku blaznow, swieckich i w sutannie, kilku tetrykow o portfelach gotowych eksplodowac, ekumenizowalo dziatwe do spontanu i buntu.

    Jest takie prawo znane wszystkim bystrym przesladowcom slabych w szkole, zeby nie przekraczac pewnych granic. Zbic owszem, ale zachowac umiar. Umiaru nie umieja zachowac wannabe pzresladowcy, ktorzy podlaczaja sie pod przesladowce glownego, i ubawieni setnie zapominaja, lub nie wiedza o ostroznosci. I czasem taki wlasnie cwaniak dostanie, a tu przyslowiowo wrecz, w pysk z liscia. I glupio sie robi, bo to mialo nie tak wygladac. I komiz wlasnie w dysproporcji tego po co czlowiek pojechal, i z czym wrocil. W galerii wesolkow, khe, khe, rechoczacych, khe, khe z tego, z czego rechotac ludzie od Miecugowa potezniejsi nakazuja – jedna gwiazda zostala stracona. Nikt sie nie smieje z dowcipasow faceta, ktoremu publicznie dano z liscia.

    1. @Atticus

      “Zbic owszem, ale zachowac umiar.”

      🙂
      Wniosek całkowicie słuszny! Proponuję jednak powołać sędziów z aparaturą medyczną oceniających czy bity jest jeszcze w stanie przyjmować ciosy czy już raczej należy go odwieżć na ooddział intensywnej terapii.

      1. Pani(e) Ichlipi(e)!

        Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem nie powinien być powodem do obnoszenia się z tym po portalach/blogach. Osoby prześladujące słabszych nie są zainteresowane wyeliminowaniem przeciwnika, tylko zadawaniem mu cierpienia. Dlatego powstrzymują się przed zbytnim okrucieństwem. Jeśli wyeliminują ofiarę, to nad kim będą się znęcać? Natomiast motywacją „pomocników” prześladowców jest przypodobanie się klasowemu/szkolnemu osiłkowi. Dlatego nie mają wbudowanego mechanizmu zapobiegającemu zniszczeniu ofiary. O to chodziło Atticusowi. Czy teraz rozumie Pan(i) absurdalność Pan-a/i komentarza? Proszę wysilić swój rozum!

        Łączę wyrazy należnego szacunku

        Jerzy Maciejowski

      2. Lchlipie,
        nie chodzi o to czy zbity jest w stanie przyjmować ciosy tylko o to, że człowiek postawiony pod ścianą jest zdolny do wszystkiego. I o ile ów szkolny osiłek może być w stanie sobie poradzić o tyle pomocnicy dostaną jak Miecugow w buzię.

        Swoją drogą daleki jestem od absolutyzowania braku przemocy wobec dziennikarzy – może dlatego, że sam nie jestem dziennikarzem. W każdym razie potrafię sobie bez trudu wyobrazić sytuację że sam komuś daję w mordę za to czy tamto a i mam też to odwrotne przekonanie, że parę razy w życiu zasłużyłem na to, żeby dostać.

        Zresztą jestem pewien że taki powiedzmy Maleńczuk po prostu by się odwinął.

        1. “człowiek postawiony pod ścianą jest zdolny do wszystkiego”

          Ale chwilę, bo trochę nie nadążam. Kto w tym przypadku jest “postawiony pod ścianą”? Białostocki prawak? Stoi pod ścianą, bo TVN puszcza Miecugowa, a nie Korwina? Bo Miecugow chodzi wolno (albo i jeździ szybko, kto go wie) po ulicy, a nie siedzi w psychuszce? Te straszliwe i złowrogie fakty popychają chłopaka do najwyższej desperacji? Że czuje się poniżany przez “Szkło kontaktowe”? A kto mu każe to oglądać?

  2. Takie oto przemyślenia mnie naszły po powrocie z urlopu (no powiedzmy , że 5 dni można nazwać urlopem) … Ktoś powie , że nie muszę klikać… To nie tak – zamknięcie oczu na jakieś zjawisko nie powoduje , że ono znika. Prędzej czy później wróci w sposób zwielokrotniony – choćby w osobie bandyty (czy można o nim powiedzieć motłoch ?) , który uderzył p.Miecugowa …

  3. Panie Krzysztofie!

    Podzielając Pana dystans do Grzegorza Miecugowa, zgadzam się również z Pańską oceną wydarzenia. Odnośnie tego co wypisują ludzie w takich miejscach jak salon24, to jest to taka sama konsekwencja sytuacji w mediach, jak masakra w Norwegii, która była reakcją na polityczną poprawność w tym państwie. Im bardziej knebluje się dyskurs, tym gwałtowniejsze bywają reakcje. Nie jest to usprawiedliwienie tylko wyjaśnienie zjawiska.

    Natomiast zabawne jest to uzależnienie od tego, co napiszą i powieszą na głównej w salonie24. 🙂

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

  4. A nie za stary Pan na rolę pierwszego naiwnego, Panie Krzysztofie? Wiadomo od dawna, że Janke monetyzuje ludzką szajbę (im kto bardziej odjechany, tym większe szanse na stronę główną, bo to daje klikalność), w czym przypomina właścicieli XIX wiecznych freak shows, gdzie gawiedzi za drobne monety pokazywano kobietę z brodą, karzełków, zespół Gawęda i uzdolnione arytmetycznie psy.

    Zresztą złote czasy psychiatryka24 już minęły, bo co barwniejsi pacjenci albo wymarli (Paliwoda), albo przeszli w fazę, w której to nie jest już śmieszne (FYM), albo się poobrażali na pielęgniarzy, zbiegli i założyli własne przytułki. Teraz to już nawet nie warto zaglądać, wszystko przewidywalne do bólu.

      1. Ja to bym, proszę Pana, się tak nie nakręcał. To jest w ogóle nieszczęście wielkie, że wszyscy jesteśmy nakręceni. Przeciętny człowiek powinien się interesować polityką i politykami raz na kilka lat, przy okazji wyborów. A w Polsce tak, jak u Hitchcocka, zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie tylko rośnie.

        1. jeśli tak mogę między wódkę a zakąskę : apel by się nie nakręcać popieram w całej rozciągłości, ale pomysł by interesować się polityką raz na cztery lata uważam za nieszczęśliwy. Poza nakręconym marginesem tak właśnie postępujemy od 89 i mamy tego skutki : jakoś trudno nam znaleźć związek między tym co wrzucamy do urny a późniejszymi skutkami naszego wyboru. Brak zainteresowania sprawia , że najczęściej kierujemy się emocjami (głosujemy “przeciw”) i wychodzi bryndza…

          1. Ależ ja się nie upieram przy swoich pomysłach i jestem skłonny je zmieniać. Tyle, że mielibyśmy chyba kłopot ze zdefiniowaniem szerokości “nakręconego marginesu”, bo ja uważam, że nienakręcający się są jednak w wyraźnej mniejszości, niestety.

            1. “wielkość marginesu” i tematyka nakręcenia to rzeczywiście ciekawy problem … Gdyby tak swoja opinię kształtowac np. w oparciu o najbardziej nakręcone portale to można by było dojść z jednej strony do wniosku iz Polska to cierpiący okupacje kraj na krawędzi ogólnonarodowego powstania a z drugiej, iż z mozołem wyzwalamy się z okowów państwa wyznaniowego którego ulice rozświetlane są nie przez lampy lecz stosy inkwizycji… Pomijam kwestie czy ulice polskich miast są opanowane przez komunistów czy faszystów bo to już jest kwestia pochodna tych dwóch skrajności.
              Portal dla nienakręconych byłby śmiertelnie nudny 🙂 Nawet dla samych nienakręconych 🙂 No i jak można by było na nim zarobić by go utrzymać ?

              1. No ale przecież są portale dla nienakręconych i mają się całkiem dobrze – dla działkowiczów, hodowców rybek, amatorów fotografii przyrodniczej, eksploratorów kanałów, trainspotterów, miłośników papużek falistych, entuzjastów paintballa, rowerów górskich, nurkowania, i tak dalej. I oni potrafią tam ze sobą rozmawiać latami i żadnemu nie wpadnie do głowy napisać, że winę za inwazję mszyc ponosi Tusk, a za to Kaczyński odpowiedzialny jest za to, że jabłka słabo obrodziły tego roku.

                I to jest właśnie efekt nakręcenia i rozedrgania na pograniczu histerii, że nawet skądinąd rozsądni ludzie dali sobie wmówić, że “to co nas podzieliło – to się już nie sklei” (a przynajmniej, że “nienakręcone portale byłyby śmiertelnie nudne”).

                  1. No tak, ale na portalu hodowców dyskowców jest wiedza. Nawet jeśli podana w formie anecdata (“a u mnie w akwarium…”), to nadal jest to sprawdzalna, zmierzalna, konkretna wiedza. Natomiast na portalach politycznych są różne “oczywiste oczywistości”, głębokie wewnętrzne przekonania, interpretacje wypowiedzi prezesa i jego sykofantów, różne niezresearchowane wydajemisię i w ogólności “co tam komu w duszy gra, co kto w swoich widzi snach”.

                    To jest zresztą akurat słabość mediów publicznych, że pokazują nie tych, co wiedzą, tylko tych, którzy wierzą i tych, którym bardzo medialnie wydaje się. Przecież to takie oglądalne jak się Niesiołowski z Błaszczakiem napierdalają (albo, na poziomie trochę wyższym Hartman z Terlikowskim), ale jaka z tego nauka wynika dla widza? Żadna, niestety. Ot, kolejny odcinek igrzysk.

  5. Litania Prawdziwego Wolaczka:

    Nie róbta co chceta, tylko pytajta, komu gra muzyka.

    Nie róbta co chceta, tylko się dopieprzta do Michnika.

    Nie róbta co chceta, tylko w raport Anodiny nie wierzta

    Nie róbta co chceta, tylko babci dowodu nie zabierajta

    Nie róbta co chceta, tylko TvN nie oglądajta

    Nie róbta co chceta, tylko Radia Maryja słuchajta

    Nie róbta co chceta, tylko na PiS głosujta,

    Nie róbta co chceta, tylko Kaczyńskiego się nie bójta,

    Nie róbta co chceta, nie bawta się i nie pijta zdrowo

    Nie róbta co chceta, nie wkładajta w gówno flagę narodową,

    Nie róbta co chceta, tylko do kościoła chodźta,

    Nie róbta co chceta, tylko PiS kochajta,

    Nie róbta co chceta, nawet w błocie się nie tłuczta,

    Nie róbta co chceta, tylko na Bartoszewskiego buczta

    Nie róbta co chceta – chceta Biblię drzeć, to nie drzyjta

    Nie róbta co chceta, tylko Miecugowa bijta…

    Zainspirowane dziełem spod adresu:
    http://januszwojciechowski.salon24.pl/525470,robta-co-chceta-tylko-miecugowa-nie-bijta

    1. Panie Miabie!

      Jak wzruszająco Pan wykłada antypatriotyczną postawę PO ubierając to w szaty any Piś. Nie sądzę, by ktoś w PO świadomie się przyznał, że banie się Jarosława Kaczyńskiego i wkładanie flagi narodowej w g…o, to ten sam poziom zeuropeizowania. Sądzę, że jego tuskowość nie jest aż tak głupi, by być Panu wdzięczny za Pańską odpowiedź na tekst, do którego Pan odsyła. Natomiast Jarosław Kaczyński powinien Pana odznaczyć, jak tylko dorwie się do władzy. Nie jestem pewny, czy o to Panu chodziło. 🙂

      Zabawne są te nawalalanki między socjalistami z PO i z PiS.

      Łączę wyrazy należnego szacunku

      Jerzy Maciejowski

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.