Minęła właśnie

dziesiąta. Tu nie Radio Zet, tu ja. Rozleniwiony, zmęczony i przymulony tego wieczoru tak dalece, że nic mi się nie chce. Popelniam tedy klasyczny blogerski wpis na blogu: o niczym. O tym, co mi się dziś przydarzyło, same zwykłe rzeczy, które nikogo nie interesują, a i mnie jutro interesować przestaną.

Po pięciu uroczych dniach u Ufki wrócilem do domu, by znów odkryć, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Zwłaszcza, że choć ja jakoś nie zdążyłem się zanadto stęsknić za Nikonem (Ufkowa Zuzia sypiała w moim łóżku, więc kocie towarzystwo miałem zapewnione), Nikon ewidentnie stęsknił się za mną. Człowiek wrócił, kot spokojny.

Kilkugodzinna podróż uświadomiła mi, jak się wszystko zmieniło i zmienia wokół, jak bardzo naciągane są tezy, że bylejakość to nasza cecha narodowa. Owszem, nadal zdarza się i zdarzać się będzie wiele rzeczy, które wywołują takie komentarze. Zdarza się zbyt często. Ale zaprawdę przestało być regułą. Poczynając od podróży autobusem.

Dziś byle spóźnienie czy awaria wywołuje komentarze, o których wyżej. 90% wygłaszających te opinie nie pamięta, jak to bywało niegdyś, zwłaszcza w PRL, za czasów monopolu PKS. Firma zajmowała spore tereny w centrach miast, z wielkimi parkingami, na których stały tabuny autobusów. Poza tym na takim dworcu było zwykle 10-20 stanowisk odjazdu autobusów (pół biedy, jeśli pod wiatą), tyleż sprzecznych ze sobą i nieprzestrzeganych rozkładów jazdy, trzy kasy z długimi kolejkami oraz informacja nie będąca w stanie powiedzieć, czy autobus do X dziś odjedzie i o której.

2019, Węgorzewo, Ufka podrzuca mnie na przystanek. Bus do Giżycka odjeżdża co do minuty. Pasażerów dwóch, ale jeden jedzie tylko 5 km, po czym zostaję sam. Gadam z kierowcą. Mówi, że konkurencja próbuje ich wykończyć: na 25-kilometrowej trasie jeździ za 2 zł. Mój bus bierze aż 3 zł. Konkurent manipuluje też rozkładami, by odjeżdżać tuż przed “moją” firmą. Robię prosty rachunek: nawet przy 100% zapełnieniu 22-miejscowego busa, przy cenie 2 zł, nie ma mowy o wyjściu na swoje. To klasyczny nielegalny dumping. Doradzam zgłoszenie do UOKiK, kierowca dziekuje za radę i zapewnia, że to zrobi.

Po drodze mały korek: drzewo na szosie. Ekipa zarządu dróg już się uwija. Drzewo pewnie dawało się objechać, bo odkąd ekipa zamknęła przejazd, czeka 5-6 samochodów, zatem musiało to by 2-3 minuty temu. Po kolejnych 3 minutach ruszamy: nasz pas już w pełni przejezdny. Mijamy pocięte już na trzy kawałki i pozbawione gałęzi drzewo, przy którym energicznie uwija się dokładnie dziesięciu panów, dwaj kolejni sterują ruchem wahadłowym. Przy tym tempie za kwadrans będzie po wszystkim. Droga wojewódzka, podległa Olsztynowi, ekipa pewnie z Giżycka. Brawo zarząd dróg!

W Giżycku wsiadam do busa do Warszawy. Gigabus nie ma na tej trasie konkurencji i liczy sobie dość słono (47 zł w rezerwacji internetowej, u kierowcy zdaje się nieco drożej), ale jest świadom, że gdy obniży loty, konkurencja może się pojawić. Busy są stosunkowo młode, widać, że solidnie serwisowane, czyste. A punktualność? “Mój” kierowca ma włączoną Zetkę. Przy “Minęła właśnie…” wrzuca jedynkę i rusza, ale sąsiedni bus do Węgorzewa, odjazd także o 13.00, miał pewnie włączone RMF i ruszył sekundę wcześniej, blokując nas. Odjeżdżamy tedy z 5-sekundowym opóźnieniem. Ale wstyd… 😉

“Minęła właśnie…” słyszę jeszcze trzykrotnie, o 16:30 wysiadam na Wileńskim, o piątej jestem w domu. Zaszłości z PRL nie minęły i nie miną, zdarzają się pod różnymi postaciami w każdym kraju. Ale Polska jest dziś jakże inna niż była nie tylko 30, ale także 20 i 10 lat temu. Per saldo – lepsza. PiS czy nie PiS, przeżyjemy. Lubię mój kraj.

PS,
Kibelek klasy Marriott+. Ceny niestety także Marriott+: siusiu 2.50 zł, mycie rąk 1 zł. Rewolucja ma swoją cenę.

6 thoughts on “Minęła właśnie

  1. to ile ca. kilometrów przejechałeś i w jakim czasie?*

    *ostatnio zgadało mi się z kimś o podróżach za prl. 210 kilometrowy odcinek przejeżdżaliśmy pks-em, z dwoma przesiadkami, w około 5-6 godzin, i to był dobry wynik

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.