Mikołaj jednak czeka

Na salonowych urodzinach KaZet zapowiadał, że lada dzień wszystko ruszy. Ja obiecałem moje skromne wsparcie, jak co roku. Po czym – przegapiłem. Były zadymy w Dniu Niepodległości, były spektakularne odejścia z s24 i kolejne znikające blogi, w tym jednego z motorów akcji – Rosemanna. Nawet nie próbuję się w tym połapać.

Dziś dopiero, a więc kompletnie po herbacie, dostrzegłem, że RenKa z Kazetem nie próżnują, a rolę Rosemanna – herolda akcji przejęła świeżo Weronka (której wyjaśniam, że rok temu nie byłem Mikołajem, lecz tylko operatorem aparatu rejestrującego obraz i dźwięk). Cóż, blog mój dziś niszowy, moje wsparcie na wiele by się nie przydało, a teraz pozostaje mi tylko symboliczna deklaracja, iż “Blogerzy dzieciom” to jeden z fajniejszych efektów istnienia s24.

9 thoughts on “Mikołaj jednak czeka

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.