Media paskowe

Rządu nie ma, plotek kupa, Kasię Kolendę-Zaleską poniosło i to na antenie. Wkurzył ją żółty pasek “Schetyna miałby zostać ministrem zdrowia”. To znakomity przykład narastającego konfliktu tych, którzy jeszcze chcą informować, z tymi, którzy mają zapewniać oglądalność lub klikalność.

Wbrew mitowi o jednolitym przekazie przemysłu medialnego “paskowi” są niemal autonomiczni. Ich zadanie to przyciągnąć widza, który tylko co jakiś czas zerka na ekran. Choć “paskowi” siedzą zwykle biurko w biurko z wydawcą, który decyduje, co idzie na fonii i na głównej części ekranu, współpracy zwykle nie ma. Z reporterami paskowi nie zwykli utrzymywać żadnych kontaktów, najczęściej też nie słuchają swojej własnej anteny, bo grzebią w agencjach i w necie. Na porządku dziennym są więc paski sprzeczne z tym, co przed chwilą powiedział reporter. Tak jest i tak coraz bardziej będzie, bo to paskowi, a nie reporterzy, są przyszłością telewizji informacyjnych, jeśli w ogóle mają one jakąś przyszłość.

Wypsnęło się też, ale już mniej spontanicznie, dziennikarzowi i blogerowi “Wyborczej”. Złość Marka Wielgo narastała długo, czemu daje wyraz w post scriptum do swego ostatniego wpisu. Wszystko, co napisałem o relacjach “paskowych” z resztą redakcji telewizji newsowych, odnosi się też do sytuacji w mediach internetowych i tych “mieszanych” (gazeta plus portal, radio plus portal). Odpowiednikiem “paskowych” są twórcy tytułów na stronie głównej portalu. Mają cię zmusić do kliknięcia w tytuł, ten zatem bywa luźno związany z treścią, do której prowadzi, lub wręcz z nią sprzeczny. Ale czytelnicy kojarzą ów tytuł z autorem treści. Ten jest bezradny, bo szefostwo żąda klikalności, pozostaje więc usprawiedliwianie się przed czytelnikami.

Plotki o rządzie niedługo zgasną, bo oto premier obiecał przyspieszenie: nową listę ministrów poznać mamy w piątek 18 listopada. Dokładniej, Tusk zapowiedział, że wtedy zakończy się “proces tworzenia rządu”, a w tej chwili na Twitterze dziennikarze maglują Pawła Grasia, czy oznacza to zaprzysiężenie rządu, czy wręcz votum zaufania.

Sądzę, że to pierwsze. Paskowi jednak nie znikną, tytuły na portalach się nie zmienią. Media paskowe nadal będą niszczyć dziennikarstwo.

3 thoughts on “Media paskowe

  1. Stad zasadnie jest powiedziec, ze ktos chodzi na pasku.
    Spor stary jak swiat, gdzie majster zawsze klocil sie z czeladnikiem-partaczem.
    Od sasa-do-lasa paskowi nie chodza, nie wiem czy to sila Coriolisa, ale zawsze jednoskretni i jeden podmywaja brzeg.
    Pani Kolenda-Zaleska robi takie dziennikarstwo jakich miala mistrzow.
    Jednym slowem powiedzial kierownik smieciowni, ze ten przy patelni frytek kozy z nosa dlubie i w olej ciska.

  2. “Jeśli w ogóle telewizję informacyjne maja jakąś przyszłość” zapytaj o to ludzi z FoxNews albo Al Jazeera.
    “Bo to paskowi a nie reporterzy są przyszłością telewizji informacyjnych” – tak, to zwłaszcza było widać w Egipcie i Libii. Do ogarniętego walkami Trypolisu wyślesz “paskowego” czy najlepszego reportera jakie masz?
    A jeśli mowa o K.Kolendzie-Zaleskiej i TVN24, to oni wylecieli w powietrze na własnej strategii, czy też na strategii Adama Pieczyńskiego. Pamiętam, że Pieczyński wyłożył to urbi et orbi w branżowym mies. “Press” – ma być sensacja za wszelką cenę, bo trzeba robić oglądalność. No i robili…
    A co do wybuchu złości pana Wielgo z GW – ta gazeta i jej portal walczy dosłownie o życie, to już musi być czysta desperacja jeżeli do dziennika trzeba dokładać nóż do chleba czy nóż do warzyw – “nóż z wysokiej jakości stali nierdzewnej.Doskonale wyważony, poręczny i daje duży komfort krojenia.”
    I jak to jest – na Al Jazeera English albo na CNN paski są zgodne z tym co ładuje reporter, hmm, dziwne, nie? Może rada na to jest taka: mniej oglądać TVN24, więcej profesjonalnych stacji?

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.