ŁW00: Świadectwo

Odpowiem na większość zarzutów Łukasza Warzechy. I to w serii postów. Wbrew spodziewanym protestom wielu z Was. Wśród co trzeźwiejszych bywalców dzisiejszego Internetu dominuje bowiem opinia, że bzdury należy ignorować, a nie “nagłaśniać” poprzez polemikę z nimi.

Nie. To nie nagłaśnianie, to niezbędnik, wręcz obowiązek każdego, kto szanuje innych i samego siebie. Zwłaszcza, gdy poczytność portalu, na ktorym opublikowano zarzuty (s24) i tego, gdzie można sprawdzić ich zasadność, dzieli przepaść. Zwłaszcza, gdy mowa o paszkwilu, w którym pada tak wiele zarzutów niebywałych i wręcz absurdalnych. Paszkwilu, który przez ponad pół doby wisiał na szczycie strony głównej s24. I w którym Warzecha konsekwentnie, 10-krotnie, nazywa mnie “panem L.”. Moje nazwisko nie pada.

S24, szeroko cytowany, przetrwa w archiwach. Tu za czas jakiś nikt już nie zajrzy. Za 10 czy 20 lat jedyną prawdą w Internecie pozostaną tezy Warzechy. Niech przynajmniej dla tych, którzy zechcą włożyć trochę wysiłku w guglanie, którzy wciąż hołdować będą zasadzie audiatur et altera pars (może tacy będą jeszcze istnieć) — pozostanie tu moja odpowiedź. Moje świadectwo, fakty przeciwko inwektywom.

Oto link do tekstu Warzechy. Zamieszam go tylko tutaj, raz.W kolejnych tekstach będzie link do niniejszego wstępu. Tego by brakowało, bym wielokrotnie linkując ów paszkwil przyczyniał się do podwyższenia jego pozycji w guglu i innych wyszukiwarkach.

18 thoughts on “ŁW00: Świadectwo

  1. liście mi się po domu walają – jesień. [tu uśmiech mi sie pojawił na twarzy … błąd(?) popełniłem, ale tym razem go poprawiłem. – się rymuje /kurde/ … /ech/ … /no ja pierdollę, jaki pech/]

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.