ŁW 02: Ataki i zaczepki

Łukasz Warzecha czuje się przeze mnie “zaczepiany”, “atakowany”, “obrażany”.W swoim paszkwilu i w komentarzach pod nim powtórzył to kilkanaście razy, a jego klakierzy — setki razy. To powszechna od paru lat technika propagandowa w polskiej polityce, mediach, blogosgferze,o a oparta na ewidentnej kradzieży znaczenia słów.

Każda krytyka każdego przedsięwzięcia Lecha Kaczyńskiego była “atakiem” i “obrażaniem prezydenta”. Każda próba polemiki z poglądami lub projektami PiSu, tezą o zamachu w Smoleńsku czy nawet hasłami Marszu Niepodległości jest “atakiem”, “haniebnym kalaniem pamięci zmarłych”, “antypatriotyczną hucpą” itp. itd. Oni mają bowiem monopol na prawdę, rację, patriotyzm, ba — narodowość.

I ja spotykam się z tym stale od co najmniej pięciu lat, kiedy to klakierzy Pawła Paliwody ogłosili, że to… ja jego notorycznie atakowałem, aż “napadłem” tak ostro, że wyleciał z s24. Słynna Maryla powtarza to po dziś dzień co parę miesięcy. Wszystko jest tu kłamstwem, które też muszę kiedyś opisać w myśl tej samej idei, która przyświeca serii postów prostujących tezy Warzechy.

Czy zaś go atakuję? Wystarczy wrzucić jego nazwisko w wyszukiwarkę tutaj lub na moim starym blogu i poczytać. Polemizuję, często krytykuję. Najczęściej nie jego poglądy ogólnopolityczne, lecz te dotyczące polityki komunalnej: ograniczeń w ruchu samochodów, parkowania, komunikacji miejskiej. Wykazuję, że Warzecha zazwyczaj pomija lub lekceważy koszty, sugeruje niemożliwą do uzyskania przepustowość ulic, że wreszcie często przekręca fakty, dane i cytaty.

Rzadko padają tam drobne epitety. Nigdy nie uciekam się do ataków ad personam. Nigdy nie stawiam diagnoz memu polemiście. Nie napisałem i nigdy nie napiszę, że czyjeś tezy to efekt trudnego dzieciństwa, frustracji, innych własnych emocji, bądź zobowiązaniań, strachu lub chęci podlizania się pracodawcy czy władzy. Nie uciekam się do inwektyw ani insynuacji (“rządowy propagandzista”). To specjalności Paliwody i Warzechy.

Tu wyjaśniam, dlaczego ta seria postów powstaje i powstać musi.

 

2 thoughts on “ŁW 02: Ataki i zaczepki

  1. a jego klakierzy — setki razy. (…)kiedy to klakierzy Pawła Paliwody ogłosili,…

    Hm, to nie ja pracuję “słowem” i nie chcę się czepiać, ale czy to naprawdę potrzebne? Mam wrażenie, że nie ma powodu, by identyfikować ŁW z całym tłumem blogerów s24 pod kreską i nie, że niepotrzebnie podnosi Pan margines prawej strony do rangi dyskutanta/punktu odniesienia. Stąd częściej chyba zdarza się Panu pisać o prawactwie niż o lewactwie, którego to prawactwa obrońcy mogą czuć się zbędną nobilitacją urażeni, tymczasem defacto jest zupełnie tak, jakby poświęcał Pan uwagę temu, co piszą forumowicze czy blogerzy portalu NIE, o ile tacy istnieją, na dodatek się tym irytując?
    Co chamstwu insynuacji i aroganckich psychoanaliz Warzechy żadną miarą nie umniejsza.
    Do wyrazów wsparcia dołączam się serdecznie.

    Pozdro

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.