Łapią złodzieja

Bawi mnie niepomiernie złość “prawicowych” portali” i twitterowiczów na tle wakacji prezydenta–elekta. Andrzej Duda z rodziną spędził je bowiem w Toskanii w willi wynajętej od firmy będącej własnością polskiego biznesmena jakoby powiązanego z domniemaną aferą przy informatyzacji MSW i policji. Potwierdził to (wynajem, a nie związki z aferą oczywiście) sam właściciel owego turystycznego przedsiębiorstwa.

Sama rzecz mnie mało rusza. Pewnie byłoby lepiej dla Dudy, gdyby jego pracownicy sprawdzili firmę i dla świętego spokoju poszukali innej. Nie czynię jednak z tego zarzutu, bo zaiste dojść można do absurdu i badać rodzinną przeszłość, pięć pokoleń wstecz, byle dostawcy paru skrzynek wody mineralnej. Gdyby zaś Duda był z owym panem “powiązany”, zapewne nie spędzałby u niego wakacji dopuszczając na dodatek do ujawnienia tego faktu w mediach. Proste.

Media “mainstreamu” niespecjalnie grzeją wątek. Tyle, co w tabloidach, w natemat.pl, notka na onecie. Gazeta.pl rzecz olała, jak dotąd przynajmniej. Chciałoby się rzec: słusznie — gdyby nie to, że na czołówce eksponuje newsy jeszcze głupsze. Ale nie o Dudzie akurat.

“Prawicowcy” są jednak oburzeni. Powszechnie żądają, by ci, którzy wspomnieli o toskańskich wakacjach, udowodnili teraz ich związek z infoaferą. Jeśli tego nie zrobią, to znaczy, że perfidnie obrzucają błotem przyszłego prezydenta licząc, iż coś się do niego przyklei.

Nawoływania te brzmią jakoś mało wiarygodnie w ustach tych, którzy tak niedawno na podstawie jednego zdjęcia dowodzili związków Bronisława Komorowskiego z machlojkami i upadkiem SKOK Wołomin. Wtedy żądali, by to oskarżony udowodnił, iż związków takich nie ma. Analizując rzekomy uśmiech Donalda Tuska na zdjęciu z Putinem twierdzili, że premier musiał w spisku z Rosją dokonać zamachu na życie Lecha Kaczyńskiego. Itp., itd.

Rzucali gównem codziennie na wszystkie strony. Słusznie liczyli, że to i owo się przyklei. Zapomnieli, że to broń obosieczna, a i po drugiej stronie znajdą się tacy, którzy nie mają skrupułów.

2 thoughts on “Łapią złodzieja

  1. Nie mogę sobie odmówić:
    Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!

    A co tam ze spowiadaniem się gawiedzi z kilometrówek(i ma się rozumieć z celów onych, bo przecież inaczej to nie ważne, już Fuckt by to dokładnie zweryfikował, pizza, ośmiorniczki czy dymanko) Ministra Spraw Zagranicznych pewnego kraiku oszczędzającego na kilometrówkach swoich ministrów spraw zagranicznych.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.