Klikolino działa

Hejterzy świętują. Niewiele im trzeba, by pobredzić, ale ten kąsek zapachniał im szczególnie. Wczoraj po południu TVN24 dostała cynk od pasażera, że jego Pendolino stoi w polu. Telewizja wrzuciła to na pasek i zamieściła tekścik na kontakt24.pl. Nie minęła godzina, a trąbiły o tym liczne media i oczywiście cały twitter.

“WPolityce” natychmiast zrobiło z tego czołówkę: “Pendolino znów zawiodło“. Na portalu braci Karnowskich własny i ostry jest jednak tylko tytuł. Treść wkleili z tvn24.pl — dość spokojną, choć oczywiście lekko złośliwą, zawierającą jednak wyjaśnienie rzecznika… PLK. Tak właśnie: nie PKP Intercity, lecz Polskich Linii Kolejowych. Nikogo to nie zastanowiło, nikt tego wyjaśnienia nie przeczytał. Ani tu, ani gdzie indziej,

Amok ogarnął bowiem media bez względu na przypisywane im sympatie czy antypatie polityczne. Ponieważ zaś siłą napędową ludzkości jest lenistwo, najczęściej notkę tvn24 przeklejano wraz z tytułem: “Pendolino opóźnione o ponad 100 minut“. Nikt nigdzie nie spostrzegł, że jest to tytuł w świetle treści nieco mylący. Lub spostrzec nie chciał, bo wiadomo, że zbitka  “Pendolino opóźnione” podniesie klikalność, “zwykłe” zaś pociągi czy tym bardziej problemy PLK budzą mniejsze emocje.

Kawał pracy wykonała “Gazeta Wrocławska”: ma własny, oryginalny tytuł, równie debilny jak “WPolityce”, oraz własny tekst. Jako bodaj jedyna zdołała ustalić, że opóźnione były aż dwa Pendolino. Także jako jedyna potrafiła zupełnie pominąć informację, którą wszak też musiała uzyskać od rzecznika PLK — iż opóźnione były nie tylko te pociągi, lecz także “zwykłe”. Może wyczuła, że tytuł nie trzymałby się kupy.

Wszystko to jednak dramatycznie blednie w świetle dokonań portalu, który chlubi się “misją”: “Tworzymy dla wymagających użytkowników najbardziej innowacyjne, 
jakościowe i angażujące media w polskim internecie“. Pan Jakub Noch (o sobie: “Szukam tego, czego inni jeszcze nie dostrzegli“) istotnie dostrzegł w tekście źródłowym tvn24 wiele rzeczy, których inni nie widzieli. Mariaż innowacyjności z zaangażowaniem zaowocował rekordowo debilnym kawałkiem pod rekordowo durnym tytułem, a portal wypromował to jako wiadomość nr 2 na swej stronie głównej:

Tak to portal Tomasza Lisa przebił stronę braci Karnowskich. I to o parę długości. A wszystko stąd, że w Szeligach na Centralnej Magistrali Kolejowej, 55 km od Warszawy, nawalił system sterowania ruchem, przez co spóźnienie złapały dwa Pendolino (Warszawa-Wrocław i Kraków-Gdańsk) oraz trzy inne jadące CMK pociągi PKP Intercity.

PS. Godzinę po publikacji tego posta zawiodły hamulce w Pendolino ruszającym o 6.05 z Krakowa do Gdyni. Teraz (10:00) PKP IC szacują, że do W-wy pociąg dotrze opóźniony o 110 minut, do Trójmiasta o 90. NaTemat jeszcze śpi. Za to “niezalezna.pl” w jednym tekście pomieszała wczorajszą awarię sterowania z dzisiejszymi hamulcami, a ten ostatni problem… podwoiła. Doniosła, że zepsuły się składy Kraków-Wwa oraz Wwa-Gdynia. Oczywiście chodzi o ten sam pociąg. RadioMaryja odwrotnie: z wczorajszej awarii i dzisiejszego problemu zrobiło jedność. Wyszło na to, że Alstom naprawia nam tory…

PS2. 15:00 i nic nowego. Zapewne duperela. Próbuję sobie wyobrazić ten zgiełk, gdy zdarzy się coś, co wzbudzi większe wątpliwości i Alstom do spółki z PKP IC zdecydują o wycofaniu z ruchu wszystkich składów do wyjaśnienia sprawy. Niewielu nowym pociągom udało się tego uniknąć. Nasze ETR610, choć bardzo podobne do “braci” hiszpańskich i chińskich, nieco mniej do szwajcarskich i włoskich, w niejednym szczególe jednak się od rodzeństwa różnią. Są więc nowe.

Obstawiam 7:3, że coś takiego — wycofanie Pendolino na przynajmniej 5-7 dni — przydarzy się jeszcze przed nastaniem wiosny.

12 thoughts on “Klikolino działa

  1. @ follow/ infra
    Ta przecież czytasz tu, że najpierw kobiety, a potem traktory
    – tzn. pociągi przed torami

    110 minut opóźnienia z KRK do WAW?
    I co z tego?
    Przejściowe trudności.

    We Wiadomościach cytowali PKP: limit wpadek się wyczerpał.

    A pasażerowie – nie!

    Polak = mistrz świata w cierpliwości. Solidna szkoła zaborów?

      1. Panie Followie!

        Ja pamiętam opóźnienie pociągu Świnoujście – Przemyśl o 720 minut we Wrocławiu. Natomiast w stanie wojennym dzień, gdy pierwszy pociąg z Gdańska Głównego wyjeżdżał o 17 z groszami, zatem pociągi z nocy mogły mieć 880 minut opoóźnienia.

        Pozdrawiam

        Jerzy Maciejowski

  2. @ follow/ suplement ~Chianti
    Pamiętasz piosneczkę Łucji Prus o sączeniu Chianti?

    Była tam pamiętna fraza:

    Za mym oknem księżyc w nowiu nad mym losem ślęczy
    Na mym stole węgorz z drobiu w opakowaniu zastępczym…

    i my tego węgorza od lat, tardycyjnie, smakujemy po plasterku
    ciesząc się, że jest

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.