Jak dławić zadymę przed zadymą

Dałem dziś jasny wyraz temu, co myślę o prawicowej narracji obwiniającej za wszystkie wyczyny uczestników Marszu Niepodległości… policję i władze miasta. Zasygnalizowałem jednak, że dostrzegam problem z blokadą. Otóż sądzę, że do starć niepodległościowców z policją przyczyniła się świadomość, iż ich legalna demonstracja ma być blokowana, a policja nie potrafiła zagwarantować, że tak się nie stanie. Jeśli dobrze rozumiem, wymarsz prawicy i kiboli z miejsca zbiórki na Pl. Konstytucji został opóźniony, bo nie było jasne, którędy mogą pójść, by nie natknąć się na ewidentnie agresywnie nastawionych anarchistów. To przewinienie miasta i policji.

Jestem bardzo daleki od tezy, że policja całkowicie zawiodła. Gdy incydenty pojawiają się co chwila w tylu odległych od siebie punktach miasta, prowokowane przez różne strony konfliktu, nie ma takiej siły, która temu zapobiegnie. W skali macro udało się oddzielić anarchistów od prawicowców i to jest pewien sukces. Niemal równie fałszywa byłaby jednak teza, że policja, władze miasta i nawet rząd zrobiły wszystko, co  mogły. Zarówno podczas manifestacji, jak i przede wszystkim – przed nią.

Mój prawicowy przyjaciel na twitterze proponuje rozwiązanie radykalne: “Kibole muszą być natychmiastowo łapani przy takich wiecach, Antifa i niemieckie bojówki – zakaz kontrmanifestacji 11 XI. Jedyne rozwiązanie“. Ha, i tak, i nie. Ale po kolei. Mam świadomość, że wszystko, co możemy zaproponować, ma poważną wadę: jest naruszeniem konstytucyjnych wolności. Pytanie, czy naruszeniem uzasadnionym, proporcjonalnym do celu, który ma być osiągnięty – do zapobieżenia zamieszkom.

“Łapanie kiboli przy wiecach”? Za późno. Nie powinni być dopuszczeni na miejsce zbiórki. Zwłaszcza, gdy mają przy sobie czapki maskujące twarze czy cokolwiek, co może służyć bójce lub bombardowaniu “przeciwnika”. To samo dotyczy oczywiście blokujących anarchistów. Tu pojawia się problem uczestników z Niemiec: wiem, że to niełatwe, ale należało ich, lub przynajmniej części, po prostu nie wpuścić do Polski.

Plan ich przyjazdu znany był od wielu tygodni. Cel wydawał się dość jasny: zadyma. Czy policja, bezpośrednio lub przez MSZ, zwróciła się do policji niemieckiej o informacje, kto się tu wybiera? Czy to ludzie notowani lub karani za udział w zadymach? To byłoby najzupełniej wystarczającym powodem zawrócenia ich z granicy. Bez cienia wątpliwości taki los spotkałby ich w analogicznej sytuacji przy próbie wjazdu do Wielkiej Brytanii, choć, wiem, Angolom łatwiej – nie są w Schengen i granice kontrolują na codzień.

Zakaz kontrmanifestacji? Chyba niemożliwe. Ale zgodę wydać można tylko na taki protest, który nie jest i nie będzie blokadą. To domena władz miasta, które muszą wpływające wnioski narysować sobie na mapie. Nie ma mowy, by dwie manify mogły się gdziekolwiek spotkać. Kto zakres zezwolenia naruszy, musi mieć pewność, że ratusz natychmiast zdelegalizuje jego imprezę i sprawi, by policja to wyegzekwowała. Wszystko to można zrobić w obecnym stanie prawnym. Pomysł prezydentów Komorowskiego i Gronkiewicz-Waltz, by ustawowo zakazać dwóch demonstracji w tym samym miejscu i czasie, jest absurdalny, bo bywają takie, które są ze sobą w zgodzie, ale organizowane przez różne środowiska.

Nic nie zapobiegnie lokalnym incydentom. Tu nie ma skutecznej prewencji, ale potrzebna jest skuteczna represja. Niestety i to wymaga uszczerbku dla konstytucyjnych swobód: miasto znacznie gęściej niż dziś musiałoby być pokryte monitoringiem video. Bez tego raczej trudno będzie ustalić sprawców pobić, które wiszą teraz w necie zarejestrowane na amatorskich video. Wielki Brat jest mi wstrętny, ale może trzeba się przemóc.

9 thoughts on “Jak dławić zadymę przed zadymą

  1. Krzysiu, wyjaśnij mi proszę, czemu wszyscy komentują niemiecką antifę w Warszawie, a nikt nie mówi o towarzystwie skrajnie prawicowym z Ukrainy (wielbiciele Bandery, o ironio), Słowacji, Serbii czy Węgier? “Czy policja, bezpośrednio lub przez MSZ, zwróciła się do ukraińskiej/słowackiej/serbskiej/węgierskiej policji o informacje, kto się tu wybiera?”

    No tak, chłopcy przyjechali do nas po to, żeby pokrzyczeć sobie o NSZ czy Komorowskim – hańbie Polski, z całą pewnością…

    a poza tym, pozdrawiam;-)

      1. Siedzę właśnie przy wódce z kolegami (ale jeszcze są trzeźwi;-)), którzy uczestniczyli w dzisiejszym Marszu Niepodległości (głównie w celu obserwacji imprezy) i takie grupy tam widzieli, tyle;-)

    1. “nikt nie mówi o towarzystwie skrajnie prawicowym”

      Wczoraj gdzieś o 15:10 wskoczyłem na TVPINFO,(prowadząca Diana Rudnik), informacje o skrajnej prawicy z Węgier, Słowacji i Serbii pojawiły się dość szybko, chyba mówił też o tym prowadzący “Forum” TVPINFO o 20:05 Marek Czyż

    2. Towarzyszko Aleksandro! Na Wasze pytanie: “czemu wszyscy komentują niemiecką Antifę w Warszawie” odpowiedź jest taka:

      “Bojówkarze z Antyfiy już kilka minut po południu w piątek napadli na członków grup rekonstrukcji historycznych ubranych w mundury wojsk napoleońskich i polskich z okresu Królestwa Polskiego.
      – Gdy mijaliśmy ich jeden z nich napluł na kolegę, który szedł w polskim mundurze z okresu napoleońskiego, z roku 1812. Celowo zaczął pluć na mundur! W tym momencie kolega odpowiedział, żeby się uspokoili. Oni w tym momencie zaczęli coś krzyczeć do na po niemiecku. Doszło do szarpaniny. – mówił w rozmowie z portalem wpolityce.pl Tomasz Ślesicki członek Grupy Rekonstrukcyjnej I Pułku Legii Nadwiślańskiej.
      Bojówkarze z niemieckiej Anify na Nowym Świecie starli się też z policją. Rozproszeni schronili się w kawiarni “Nowy Wspaniały Świat” należącej do środowiska “Krytyki Politycznej”.
      – Doskonali wiedzieli gdzie biec, mieli opanowaną trasę – mówi “Rz” jeden z policjantów uczestniczących w akcji.”

      “Marsz, blokada i zadyma” Agnieszka Niwińska, Kamila Baranowska, Raporty bieżące – Święto Niepodległości, Rzeczpospolita, 12.11.11.

  2. “Logged in as a.zarzeczanska. Log out?”

    Wszyscy komentują Niemców bo po pierwsze – to oni pobili przechodniów i policjantów a po drugie Niemcy próbujący zakłócić marsz niepodległości to propagandowy samograj. Nie mogli zrobić ONRowcom lepszego prezentu…

  3. Ja wprawdzie tylko w telewizji, ale definitywnie widziałem co najmniej flagi serbską i słowacką, chyba też chorwacką (ale tu głowy nie dam). ONR czy NOP by chyba pod serbską flagą nie maszerował. Może byli i ukraińcy.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.