IC4 na Wielkanoc

Dzięki za życzenia pod poprzednim postem. Odwzajemniam tak ciepło, jak tylko mnie na to dziś stać. To niewiele, ale zawsze coś. Życzę zaś i Wam, i sobie jak najwięcej wewnętrznego spokoju, dystansu i tolerancji. Wobec siebie samych, ludzi wokół i całego otaczającego nas świata.

Piję do ogarniającej ów świat mody na kwantyfikatory i mocne słowa, które tracą znaczenie zastępując te łagodniejsze. Śmiem twierdzić, że choć wesoło w Polsce dziś nie jest, to ani rządy Tuska nie prowadzą do żadnej narodowej czy państwowej “katastrofy”, ani działania opozycji nie są “zagrożeniem demokracji”.

Zjawisko to jest widoczne, choć umiarkowanie, także na tym blogu. Z rozbawieniem czytam, że opóźnienia budowy II linii metra to “strzał w stopę” albo i gorzej. Kto, komu strzelił? Mili moi, powtarzam, że tylko ten się nie myli, kto nie robi NIC. Dzieje takich inwestycji  na świecie to pasmo opóźnień i skandali.

To nie dzień na szersze rozwijanie tej myśli. Wspomnę, by daleko nie szukać, że perypetie, opóźnienia i ponadplanowe koszty jednej tylko duńskiej operacji wymiany pociągów Intercity III na IV generację wielokrotnie przerastają wszystkie, razem wzięte, polskie skandale i opóźnienia w inwestycjach we wszelki transport szynowy, w infrastrukturze i taborze, od 1989 do dziś. Nie żartuję. Jeśli chcecie, napiszę kiedyś szerzej.

Ewidentnie najlepsze w Europie koleje ma Islandia. Nie ma z nimi żadnych problemów. Ale tego sobie nie życzmy.

19 thoughts on “IC4 na Wielkanoc

  1. Panie Krzysztofie,

    Kiedy to tak właśnie wygląda. Polityka informacyjna sztabu HGW, jest w gorzej niż opłakanym stanie.

    Gdyby słowo pani prezydent miało stać się ciałem, to tunel wisłostrady powinien być otwarty jeszcze przed świętami…Bożego Narodzenia.

    Ja nie mam pretensji o to, że z przyczyn obiektywnych niemożliwe jest dotrzymanie terminów kontraktowych. Wiem, że w Warszawie tą metodą i w sumie tak szybko jeszcze nigdy nie drążono tuneli pod jednocześnie 7 stacji.

    Tylko, co to wszystko będzie obchodziło dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy laików, którzy są karmieni informacjami o kolejnych milionowych premiach dla pracowników Ratusza za “ciężką pracę”, a dookoła siebie widzą stolicę bez ładu i składu.

    Ciekawe, jak ZTM wytłumaczy pasażerom sławnej linii 175, że z lotniska do Centrum lepiej dojechać pociągiem S – 2, który jak na razie wozi głównie powietrze, kończąc swój bieg w miejscu…dość średnio pasującym choćby turystom, czy studentom dojeżdżającym na Uniwersytet.

    Tak, z tego punktu widzenia widzę, że Warszawa paradoksalnie w dobie największych inwestycji infrastrukturalnych, poniesie największą klęskę wizerunkową. I to mnie boli.

    A poza tym dużo ciepła, spokoju, rodzinnej miłości 🙂

  2. Eee tam, nie taki rzeczy gładko przechodziły i przechodzą. Kilka miesięcy opóźnienia tunelu (i to przy stosunkowo bezproblemowym objeździe) – phi co to jest. Nic w porównaniu z taką choćby przebudową skrzyżowania przy Galerii Mokotów, a kolejne przykłady mogłyby iść w dziesiątki.

    Jak to jak ZTM wytłumaczy? Kartką na przystanku. Ludzie po 2 tygodniach biadolenia przywykną. Itd.

    Studenci (byłem jednym z takich użytkowników 175 przez lata) podobno dostali coś w zamian. Zresztą postawili im (hurra!) Veturilo.

    1. Podobno kilkanaście lat temu też chcieli wycofać 175.
      Ale po “perswazji” pasażerów wycofali się z tego pomysłu.

      Nie doceniasz wagi symbolu, a ta linia, jest w pewien sposób symbolem stolicy.

      Oczywiście, że takich przypadków są dziesiątki. Teraz po zimie, wyjdą na wierzch nawet te, za które miasto bezpośrednio nie odpowiada. Jak choćby węzeł Marynarska, Salomea – Opacz, czy węzeł Puławska. Inwestycje, które w finale będą miały około 18 miesięcy obsuwy.
      Swoją drogą, kończyć południową obwodnicę Warszawy na jednej z najbardziej zatłoczonych ulic stolicy, to pomysł godny najtęższej głowy 🙂

      1. to może zacznę od końca – z serii, obracam w dłoniach czarny krążek, czyli komentarz drugi – ostatni.
        /po odsłuchaniu i obejrzeniu, refleksja/ – wyczuwam ilustracyjne zgrzyty. a może to tylko, szum starej płyty … (piękne;d)
        a teraz idę się przejechać i spraw kilka załatwić. /reflekscja/ … nie, refleksją się nie podzielę, ale … uśmiechnąłem się pod nosem😉

          1. /po kręceniu kółkiem; cudownie jest, tylko zwierzyny mi trochę szkoda a i ptactwa bo, no ale z drugiej/innej strony …/ przypomniał mi się taki tekst – ty durniu bez szkoły – i co na to wszystko minister rolnictwa? …

  3. 7:31 – zalogowałem się [nie bez problemów (jak często zwykle)] o … przypomniałem sobie. chciałem opowiedzieć ostatnią przygodę pewnego dziewiętnastolatka, ale to czysto prywatna historia więc … zimowy koniec marca, rower, śpiwór, karimata; te dwie noce spędzone w lesie przy minus piętnastu; pierwsza noc w zaimprowizowanym igloo, druga w szałasie a kierunek bieszczady i życie pustelnika … :d. … nie ma pękania. sri lanka (rowerem? – muszę dopytać), to nie jest zły pomysł, ale to i tak /jazda/. szkołę warto jednak skończyć[kropka], czyli rozsądek zdobyty w samotnych survivalowych (też chyba tego słowa nie lubi) wyprawach, zadziałał [tu: cmoknąłem pod nosem] kupię mu chyba torebkę cukierków. /i refleksyjne pytanie/ – tylko, kto jeszcze sprzedaje cukierki na torebki? … zaraz się wyloguję. … /a dziewczyna/y?/ – … to tylko pasja:) – 8:13

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.