Hiphop is sorry

Wczoraj miałem ciężki dzień prywatnie, dziś — zawodowo. Streścić na półtorej strony debatę unijną w Sejmie? Niewykonalne. Wybrnąłem idąc w ostrą ironię, czego robić nie powinienem, ale kanony dziennikarstwa chwilami wydają mi się bezbronne wobec współczesnej politykki. Wreszcie chwila oddechu. Siedzę i błądzę po jutjubie usiłując się odstresować przy pomocy ulubionych kawałków.

Natknąłem się właśnie na studyjną wersję Stairway to Heaven obudowaną w składankę zdjęć. Nic specjalnego, ale przez trzy lata miało już, drobnostka, ponad 45 milionów odsłon. Dziś ktoś wrzucił tam taki komentarz:

Hello , im 15 years old ‘, i’d like to apologize for what my generation has done to music.

Wyobraźnia podsuwa mi obraz starszego pana z reklamy-ostrzeżenia przed pedofilią w necie,  ale w gruncie rzeczy wszystko mi jedno, kim jest autor tych słów. To właśnie one sprawiły, że od paru minut znów cieplej spoglądam na świat.

PS. Godz. 20:30 – jakże pouczające jest błądzenie po jutjubie. Dowiedziałem się, że nawet Metallica grała Smoke on

41 thoughts on “Hiphop is sorry

  1. 🙂 Zeppelini nie rdzewieją.
    Pamiętam taki koncert w stolicy, na którym Plant był hmm… saportem przed Stingiem. Gdy wyszedł dziadunio w skórzanych spodniach i koszuli z żabotem, nie mogłem powstrzymać złośliwego uśmiechu. Ale potem dał gość ognia. Do dziś pamiętam ten występ, a pana S. jakoś niezbyt.

      1. Hm. Jak wybuchła sprawa zawoalowanej opcji niemieckiej przy ostatnim spisie, to ja rozważałem czy nie zadeklarować narodowości mazowieckiej. Tylko jak sobie pomyślałem, że reaktywacja historycznej autonomii Księstwa Mazowieckiego skończy się koronacją Struzika…

  2. @ Krzysztof Leski/ “Dylan”
    “Proszę o niepisywanie tej propozycji do protokołu – ława przysięgłych nie będzie brała tej propozycji pod uwagę w swoich pracach”

    – przepraszam

    PS
    na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że nieodmiennie bawi mnie w jaki sposób Kaczmarski parodiuje mojego ulubionego Dylana

    1. niewątpliwie z prawem rzymskim nie mam nic wspólnego. Starczy, że 3/4 mojej klasy się na ten kierunek wspaniały wybrało. Ja wolałam nie ;))

      P.S. Samochodu nie mam swojego, będę paliwo tacie wypalać, ale pewnie nie zbyt często. 🙂

  3. Drobna informacja, na 4 tygodnie odcinam net – nie bede czytal gazet, niestety blogow, nic poza tym co musze – a musze.
    Musze pozalatwiac kilka spraw, ktore pozawalalem.
    Wiec chwilowo znikam. Traktuje to jako rodzaj adwentowego postanowienia.
    Mam nadzieje ze mnie to przy okazji odswiezy – i ze stane sie mniej klotliwy, bo taki stalem sie.

    Tym samym juz teraz zycze panu, i pana gosciom na blogu wszystkiego najlepszego z okazji Swiat Bozego Narodzenia.
    Milego dnia.

    Pozdrawiam,

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.