Havel, bohater prawicy

Zmarł Vaclav Havel. Nigdy Go nie poznałem. Szanowałem bez bicia czołem. Dziś czuję żal, pochylam głowę. Ale nie napisałbym tej notki, gdyby nie polskie reakcje. Dokładniej — lawina postów i komentarzy na prawicowych portalach. Bodaj większość poświęcona jest nie Havlovi, lecz głównie… polskim politykom wywodzącym się z KOR-u.

Motyw przewodni brzmi: Havel “nie zdradził”, nie “skalał się współpracą z komunistami”, w odróżnieniu od Kuronia, Michnika, Geremka i innych dyżurnych wrogów dzisiejszej polskiej “prawicy”. Posty i komentarze w teorii noszące znamiona nekrologu są pełne wyzwisk, jakby była to kolejna dyskusja o “marszu niepodległości”, zwykła polityczna bieżączka, nasza codzienność.

Fakt, Karta 77 nigdy nie negocjowała z władzami. Nigdy bowiem nie wyszła z fazy na poły towarzyskiego ruchu dysydenckiego. To nie zarzut, to konstatacja faktu. Liczba działaczy szła w setki, ale nie tysiące. Karta czekała na okazję i doczekała się w 1989. Na inspirację “Solidarności” i wyłom, którego dokonała i który umożliwił przemiany w całym bloku, Havel powoływał się wielokroć. Do końca także akcentował szacunek i przyjaźń, jaka łączyła go i łączy z Kuroniem, Michnikiem, Geremkiem właśnie.

Przeciwstawianie go tymże lub Wałęsie, któremu wielokroć składał hołdy, świadczy, że owi komentatorzy bardzo mało o Havlu wiedzą. I wiedzieć nie chcą. Cokolwiek się zdarzy, cokolwiek napiszą inni, im kojarzy się z Michnikiem. Medycyna miałaby tu coś do powiedzenia. Nie zamierzam się do tego przyzwyczaić.

Co nie znaczy, żeśmy wyjątkowi. Na stronie prezydenta Republiki Czeskiej trudno dostrzec żałobę po kimś, kto uchodzi za ojca tej republiki. Ot, mała noteczka wśród wielu, że Vaclav Klaus raczył zwołać briefing prasowy:

Dopiero w treści notki informacja, że to “w związku ze śmiercią”…

PS. Godz. 16.30, po briefingu, choć Klaus ponad sztampę się nie wzbił i niechęć do Havla krył z trudem – zmieniła się i strona.

48 thoughts on “Havel, bohater prawicy

    1. A jak zemrze się Macierewiczowi czy Kaczyńskiemu (nikt nie jest wieczny), to oczywiście będzie to interpretowane jako skrytobójcze zabójstwo. Dziś na wszelki wypadek nie wchodzę na prawicowe portale. Byłoby mi przykro to czytać.

                  1. Jeżeli uwzględnić popierdułkowatość rodzimych prawaczków(o czym wspomniałem na początku) to zgoda.
                    To można uznać że tylko taki sztafażyk faszystowski gromady nieudaczników i impotentów śniących o potędze.
                    Niestety oni robią u nasz za prawicę, a ściślej okupują przestrzeń takowej, wypierając(jak zły pieniądz czy szeląg) jakąkolwiek myśl i zagłuszają ją swym bełkocikiem, mieszając w głowach (części) młodego pokolenia prawackim miszmaszem.

    1. Wg wiki (OK, wiem, ale jakis punkt startu trzeba przyjąć) za integralne elementy faszyzmu przyjmuje się najczęściej: nacjonalizm, etatyzm, militaryzm, imperializm, totalitaryzm, antykomunizm, korporacjonizm, populizm, kolektywizm oraz opozycja do politycznego i ekonomicznego liberalizmu.

      Zarzucasz faszyzm Wielomskiemu. Dostrzegasz u niego etatyzm, totalitaryzm, korporacjonizm, populizm, kolektywizm i opozycja do leseferyzmu? Jeżeli tak, to poproszę o przykłady.

      Faszyzm to pojęcie dużo węższe niż autorytaryzm. To, że ktoś przeciwstawia się demokracji nie czyni go automatycznie faszystą.

      Nawiasem pisząc – najbardziej faszystowską instytucją w Polsce jest niewątpliwie Komisja Trójstronna, ciało czysto korporacyjne, działające faktycznie poza kontrolą demokratyczną. Komisja ta powstała na mocy “Paktu o przedsiębiorstwie państwowym”, bez umocowania ustawowego, a miała prawem kaduka całkiem spore kompetencje. Kto pamięta, kto był największym propagatorem Paktu? 🙂

      Tak, tak, faszystów trzeba szukać na lewym skrzydle polityki, nie na prawym.

  1. “Karta 77 nigdy nie negocjowała z władzami” ponieważ była za słaba i towarzysz Gustav Husak nie musiał się nimi przejmować. Dość łagodne represje jakie spotykały KOR wynikały z tego że nasi towarzysze rozpaczliwie potrzebowali zachodnich kredytów i nie mogli sobie pozwolić na taką rozprawę z opozycją na jaką mogli sobie pozwolić komuniści czechosłowaccy. Jednego z sygnatariuszy “Karty 77”, światowej sławy filozofa, 70-letniego Jana Patočkę czeska bezpieka przesłuchiwała 11 godzin, Patočka doznał udaru mózgu i zmarł. W Czechosłowacji uczestnicy głodówki w kościele św. Marcina poszliby do pierdla na minimalnie 7 lat i wyroki odsiedzieliby w całości.
    Różnica między Vaclavem Havlema a Adamem Michnikiem jest taka, że Havlovi nigdy do głowy nie przyszło aby nazwać któregoś z ubeków ze “Státní bezpečnosti” człowiekiem honoru.

  2. Przeciwstawianie Havla Wałęsie czy Michnikowi ma ma bardzo głęboki sens. Czy z ust Wałęsy albo Michnika kiedykolwiek padły takie słowa:

    “Okazało się, że dysydenci nie byli wcale lepiej przygotowani niż zachodni dziennikarze i politologowie. My także nie potrafiliśmy właściwie ocenić sytuacji, nie widzieliśmy i nie rozumieliśmy ukrytych ruchów zarówno w sferze władzy, jak i w społeczeństwie, więc nie byliśmy w stanie przewidzieć ich skutków. Staraliśmy się zachowywać jak wolni ludzie, mówić prawdę i dawać świadectwo sytuacji w naszym kraju, ale nie pragnęliśmy władzy. W ogóle nie przyszło nam do głowy, że to właśnie my – uważający siebie najwyżej za rzeczników społeczeństwa – nagle otrzymamy całą władzę w państwie.”

    Przyjęliśmy ją onieśmieleni i zakłopotani, bo nie było innego wyjścia.

    Tak, dysydenci byli profesorami, malarzami, pisarzami czy palaczami w kotłowniach – tylko nie politykami. Bo skąd w warunkach totalitarnych miałaby się wziąć jakaś alternatywna ekipa polityków? A potem już tylko się dziwiliśmy, czym musimy się zajmować.”

    Vaclav Havel, przemówienie z okazji otrzymania doktoratu h.c. Instytut Nauk Politycznych w Paryżu, 22.10.09. źródło: Wyborcza.pl.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.