Gdy news złości

Im więcej (choć wciąż za mało) wiadomo o “sprawie Gromosława Cz.”, tym większa moja irytacja. Szanuję domniemanie niewinności, ale prokuratura mówi tak dużo, że dowody musi mieć silne. To spory cios dla polityki rządu, aczkolwiek nie dlatego, że pan generał przechwalał się kiedyś, iż “zakładał Platformę”.

Chodzi o prywatyzację – zjawisko IMHO niezbędne i wciąż w Polsce dalekie od zakończenia. Ani media, ani politycy nie szukają statystyk pokazujących, jak radzą sobie sprywatyzowane firmy. Jedni i drudzy kochają afery – te prawdziwe i te w cudzysłowie. Ta, prawdopodobnie należąca do pierwszej grupy, może być jedną z poważniejszych. Nie winię nikogo oczywiście za mówienie o aferach, razi mnie brak proporcji. W ten sposób ugruntowuje się powszechne przekonanie o “złodziejskiej prywatyzacji”. W oczach przeciwników zjawiska “złodziejska” jest każda, bo zawsze da się znaleźć księgowy chwyt pozwalający wykazać, iż państwo bądź samorząd sprzedały mienie “poniżej wartości”.

OK, nie zawsze. Lokalne warszawskie media świeżo zauważyły, że dwie spore i atrakcyjne działki wciąż straszą pustką. Ratusz sprzedał je pod koniec 2006 r., w szczycie budowlanego boomu, za ceny absolutnie rekordowe, bo za metr gruntu dostał więcej niż średnia cena metra… powierzchni mieszkalnej. Miasto zarobiło 750 mln zł, a nabywcy (w obu przypadkach z Hiszpanii) rychło iuznali, że dramatycznie przepłacili. Planowanych inwestycji nie zaczęli, działek sprzedać nie chcą licząc, że ceny znów wzrosną. Czy na pewno tylko oni popełnili błąd? Czy dla ratuszaa ważniejszy jest jednorazowy zysk, czy rozwój miasta? Nie znam prostej odpowiedzi, ale wiem, że dla zjawiska prywatyzacji to pytanie ważniejsze niż każde stawiane na tle już dramatycznie uogólnianej afery generała Cz.

25 thoughts on “Gdy news złości

  1. Oczywiście trudno się z Panem nie zgodzić ale musi Pan tez przyznać , że w tym przypadku jest jeszcze dodatkowy “smaczek”… Wszak chodzi o osobę dość szczególną… No i do tego nakłada się na to jego przeszłość w komuszych spec-służbach. To wszystko do kupy daje niezwykłą pożywke do spekulacji… Opis nawet najbardziej udanych tysiąca prywatyzacji wyszedłby blado wobec tego zatrzymania…
    PS
    czytał Pan salon ? Zatrzymanie Cz. jest ponoć dowodem , że Putin z Merkel wzieli się za łby… Nieeee…. nie żartuję…

    1. E, tak do konca to bym sie z tego nie smial. Czy jak pan czyta w ksiazce historycznej, ze dajmy na to jeden magnat, targowiczanin najechal wioske magnata jurgieltnika to do smiechu panu? A coz takiego sie niby zmienilo, poza tym, ze samoloty zastapily konie?
      Przestrzegam pana przed wyobrazeniem, ze zyje pan w szczegolnych czasach uwolnionych od tego, w co ociekaly czasy zamierzchle.

      1. Prosze mnie źle nie zrozumieć : zadziwia mnie gdy czytam iz magnaci tego świata tak szczególnie zawzięli nie na naszą “umęczoną” Ojczyznę – co rusz opluwają, poniżają, osmieszają… Odnosi sie wrażenie , że taka Merkel z Putinem zamiast porannej kawy nie zaczną dnia by Polsce nie dokopać… DOść specyficzne rozumienie pojecia “narody wybranego”…
        Nawiasem mówiąc , jeśli np. informacja o Cz. trafi jakimś cudem na biurko takiego magnata Obamy (a idąc takim tropem rozumowania , trafic powinna) to tylko z racji operacji przerzutu agentów CIA z Iraku. To tez o czymś swiadczy…( A jak go marines odbiją ?)

        1. Zarzut byl do Zaplutego, ale jesli pan ma na niego ochote….:)

          Otoz uwazam, ze mowienie w Polsce o stronnictwach i tym, ze te stronnictwa moga sie orientowac np. na Rosje, czy Niemcy jest w pelni uprawnione.
          Wysmiewanie tego zarzutem z trybu Merkel& Putin& poranna kawa jest dyskusja z rozniczka wydania dzisiejszego serwisu informacyjnego o godz. 16, ale nie rozmowa o rzeczywistosci polskiej, czy trzechsetletniej rzeczywistosci polskiej.

          1. na takiej samej zasadzie powinniśmy z uwaga pochylić się nad twierdzeniem Palikota(tfu !) iż Polska to “watykańskie kondominium”. To wszakże 1000 lat naszej historii…
            Sorry wielkie – nie dam sobie wmówić iż jesteśmy zgwałconą zawsze-dziewicą na którą wszyscy się napalają… A już twierdzenia , że to na samym Kremlu dano zielone światło aby zatrzymać Cz. jest niczym innym jak .. a z resztą – niech się tym zajmą lekarze odpowiednich specjalności.

            Więc pozostańmy przy swoich zdaniach – ja stawiam na odbicie Cz. przez marines.

  2. A jednak sposob dokonywania prywatyzacji w Polsce sie nie broni. Zaklad nawet ukradziony i tak zacznie cos produkowac, kogos zatrudniac i jakies podatki placic – czasmi gdy dobrze zarzadzany bedzie w kazdej z tych dziedzin radzil sobie zupelnie niezle. A jednak byl ukradziony.

    Dlatego uwazam, ze prywatyzacje mozna smialo badac w kwestii legalnosci, a z kolei zeby dac zadosc panskim racjom, legalnosc, czy legislacje – – juz jak najbardziej pod katem jej ekonomicznej oplacalnosci, efektywnosci, itd.

    Dramat dyskusji polega na tym, ze u zarania prywatyzacji sytuacja i wyglodzenie bylo tak powszechne, ze ekonomicznie- czesto powierzchniowo , kazda sytuacja sie broni. Tu prywatyzacja zadzialala jak szntaz, w rodzaju chcecie dziady ginac w tej kupie zlomu z glodu, czy wolicie do konca zywota pucowac w ten zlom do polysku panskiej klamki?

    Argumentu o zlodziejskiej prywatyzaji nie da sie zepchnac do sfer ludzi o mentalnosci poborcow zasilkow. Media sa tu sedzia we wlasnej sprawie.

    Z przykladem nieruchomosci w Warszawie mozna dyskutowac. Czy gdyby zakupili taniej to by pobudowali? Czy chcemy zeby budowali glupcy, ktory ten grunt kupuja przeplacajac? Czy wreszcie nie sprzedadza komus kto pobuduje?

    1. No niekoniecznie “Zaklad nawet ukradziony i tak zacznie cos produkowac, kogos zatrudniac i jakies podatki placic”
      Taki Ożarów na przykład ( fabryka kabli) – kupił Polak tylko po to, aby zaorać – bo nie chciał konkurencji

  3. Pan Gromosław jest lobbistą i za to należy mu się wynagrodzenie.
    Pytanie czy można było sprzedać drożej jest inspiracją do postawienia zarzutów tym, którzy sprzedali. Jak dotychczas nikt nie kwestionuje ceny zakupu tych firm.

  4. @ Zapluty,

    Nazwisko Palikot nie odbiera zdolnosci do wypowiadania zdan akcydentalnie prawdziwych. Palikot jako taki utracil prawo do debaty z normalnymi ludzmi, ja tak uwazam – a samo w sobie zdanie o “watykanskim kondominium”, jak pan zauwaza na okresie 1000 letnim jest otwarte do dyskusji.

    Nikt panu nie wmawia o zgwalconej zawsze-dziewicy i nazywajac w ten sposob cos co sie nazywa po prostu najzwyczajnie pod sloncem Polska zdaja sie pan spuszczac pare z kociolka. Po co? Skad ta para? Czy jak idzie zezowaty rozbiezny, to natychmiast odczuwa pan impuls zrobienia zeza zbieznego?
    Wiec kraj w trudnej sytuacji geopolitycznej to kraj w trudnej sytuacji geopolitycznej a nie jakas tam dziewica. Zupelnie jak mowil Rewinski ze “maz stanu”, to “maz stanu” dziarskim glosem a nie czytane “maaaazzzz staauuennuu” pedalskim zaprzanczym falsecikiem. Po co?

    Tak, juz lekarz tej specjalnosci zajmowal sie wojskiem. Z wiaomym skutkiem. Malo?

    To, o czym dyskutuje sie na Kremlu w kontekscie Polski, to ani pan, ani ja, ani sam polski wywiad nie wie. A jednak glupstwem byloby zalozyc, ze sie nie dyskutuje. Wystarczy, ze sie powie przykrecamy, albo odkrecamy srube, a ludzie w stopniu powiedzmy pulkownika decyduja juz czy padnie na pobicie dzieci, publikacje prasowa, opinie prawna w Strasburgu, czy co tam jeszcze. To przeciez nie jest obraz zbyt skomplikowany, a jedynie proba rekonstukcji dnia zapracowanej instyucji o celach liczonych w dekadach.
    Wiec pozostanmy przy swoim.

    1. Nagły przeskok w rozmowie z tematów “kondominialnych” na kwestie odpowiedzialnosci za Katastrofe przekracza moje zdolnosci percepcji… I nie czuje z tego powodu wyrzutów sumienia.
      Jednoczesnie ten przeskok jest kolejnym dowodem na słuszność pewnej zasady , która zdominowała sposób rozmowy w sieci – otóż w 99% rozmów zawsze znajdzie się rozmówca , który do rozmowy na dowolny temat wrzuci kwestie , które wg tegoz rozmówcy są “fundamentalne” i “porażające” i mające u adwersarza wywołac poczucie winy iż tak ważnych kwestii nie wziął pod uwagę… A przecież są to najczęście kwestie do siebie zupełnie nieprzystające.

      1. Slowa kondominium uzyl pan, nie przeskoczylem, i raczej nie nagle. Po prostu uznalem, ze uzyl pan trafionego kula w plot przykladu. Naprawde ad. 2011 domaganie sie by w karaju psychiatrzy zajmowali sie dziedzinami, ktorymi sie normalnie nie zajmuja i zajmowac nie powinni bylo proszeniem sie o taki komentarz, jaki pan dostal. Dla calkiem pokaznej grupy ludzi taka uwaga jest drwina.

        Nie interesuje mnie zupelnie co powoduje, a co nie panskie wyrzuty sumienia. Obserwuje wszakze, ze ludzie ktorzy mowia o tym, ze z jakiegos powodu nie czuja wyrzutow sumienia, odczuwaja wlasnie z tego jakas dume. A tego juz z kolei ja nie rozumiem. Otoz trudno byloby udowodnic panu kauzalne zdolnosci niebytow. Brak wyrzutow tym samym pozostalby uspiony, no ale pan cos jednak tam odczuwa, co kaze mu o tym mowic.

        To, czy sa, czy nie sa przystajace jest wlasnie teza, i sporna. Wiec jesli pan ja rozstrzyga w zalozeniu, to istotnie nie dyskutujemy, ale mijamy sie.

        Odpowiem zlosliwie, ze panska opinia jest dowodem na slusznosc pewnej zasady, ktora zdominowala sposob rozmowy w sieci – otoz w 99% rozmow zawsze znajdzie sie rozmowca, ktory z rozmowy na dowolny temat, bedzie wyrzucal kwestie, ktore wedlug niego nie moga byc “fundamentalne” i “porazajace”, bo tak wysoce ceni sobie niefundametalna i nieporazajaca, nawet jesli nieprawdziwa wizje swiata, po to, zeby wywolac u adwersarza zawstydzenie faktem przyznawania sie do emocji.

        Rekapitulujac: aresztowanie tak wysokiej rangi czlowieka pod zarzutami tak daleko idacej korupcji, w kraju w ktorym ludzie jego pokroju majacy wiedze kto na swieczniku kradnie, a kto lubi dzieci- otwiera cala game spekulacji. Czesc z tych spekulacji, na wysokim jak sadze poziomie abstarkcji, zaklada, ze w Polsce, czego dowodow szukac niedaleko, istnieje agentura na tyle potezna, ze mogaca miec wyplyw na np. takie wlasnie wydarzenia. I niech im tam bedzie na zdrowie. Ludzie lansujacy takie tezy ryzykuja dosc czeste mylenie sie az do wyglupu.

        Pan z kolei ryzykuje to co bylo udzialem Chinskiej Republiki Ludowej, ktora wydawala 6789 komunikat z okazji nadgranicznego niepokoju. Takoz i pan skazuje sie na to, ze po raz 6789 bedzie sie zapieral, ze zaden Putin, zadna Merkel.

        1. proponuje chwile refleksji : prosze sięgnać do mojego pierwszego komentarza gdzie dałem wyraz przekonaniu iz domysły i spekulacje w związku z zatrzymaniem Cz. są usprawiedliwione. To chyba oczywiste ? Jednakże uznałem iz sugestie , że Putin z Merkel są niemalże bezpośrednio zaangażowani w to zatrzymanie uznałem za objaw chorobowy . Jak te moje opinie połaczyć z kwestia winy za Katastrofę ,to nawet z najdalej idącą moją dobrą wolą, nie potrafię . Mówiąc , że z tego powodu nie czuje wyrzutów sumienia miałem na myśli to iz z tego powodu nie czuje sie gorszy pod żadnym wzgledem.

          Poniewaz jestem tutaj tylko gosciem powstrzymam sie z porównaniami moich rozmówców do kogokolwiek.

          1. Otoz to. Dokladnie tak, panski pierwszy jest oczywisty, i pewnie bym sie pod nim podpisal. Dalej – ja nie sugerowalem bezposredniej odpowiedzialnosci Merkel za cokolwiek, probowalem tez przekonac, ze, a nie mam watpliwosci, ze wplywaja (bo i od tego m.i. jest) na sytuacje w Polsce nie robi tego ani w uklonie dla S24 tak by mozna ja bylo na tym lapac, ani w uklonie dla pana, zeby mozna bylo S24 za to wysmiac.

            Katastrofa powiadam wyszla gdy, prosil sie pan o psychiatrow. Wiecej w tej kwestii nie powiem.

            Jest pan gosciem,ja rowniez – i jesli poczul sie pan napadniety to solennie przepraszam.

    2. Przepraszam, że się wtrącę, ale ten fragment mnie zaintrygował:
      zdanie o “watykanskim kondominium”, jak pan zauwaza na okresie 1000 letnim jest otwarte do dyskusji.

      Kondominium, jak wiadomo, to kolonia zarządzana wspólnie przez dwa lub więcej państw-metropolii.

      Czy może więc Pan krótko rozszerzyć tę tezę? Z jakimiż to innymi metropoliami wspólnie i w porozumieniu “na okresie 1000 letnim” Watykan skolonizował Polskę? Oczywiście rozumiem, że pod terminem “Watykan” mamy w odpowiednich momentach dziejów Lateran oraz Awinion…

      1. Nie ma sparwy, prosze sie wtracac ile dusza zapragnie.

        Tak, dokladnie to zauwazylem. Znamy sie zapewne niewiele, ale powiem tyle, ze nie jestem fanem zwrotow publicystycznych. Tak dlugo jak moge i mi sie chce to z nimi walcze, czasem jednak przyjmuje gre na ich warunkach.

        Wiec jesli ktos powie, ze Polska jest watykanskim kondominium, poprzez stwierdzenie, ze dopuszczam dyskucje na ten temat, rozumiem, tazke, ze mozna temu komus odpowiedziec dokladnie to co pan napisal tym samym dyskusje konczac.

        Podobnie jak ktos chcialby porozmawiac o plucnym oddychaniu jamochlonow, otworzylbym dyskusje po to, zeby oznajmic, ze jamochlony nie posiadaja pluc.

        Mysl byla taka, ze bedac przeciwnikiem agresywnego i postepujacego w swej prostackosci antyklerykalizmu, daleki jestem od bronienia tezy o zawsze pozytywnym wplywie katolicyzmu na Polske, czy to co sie w Polsce dzialo.

        Odpowiadajac zas wprost ryzykowalbym stwierdzenie, ze np. z Cesarstwem Niemieckim, albo, ze z Zakonem Szpitala Najswietszej Marii Panny, albo domem Habsburguw – itd.

        Ale jest to tak dalece off topic i nie ma nic wspolnego z aresztowaniem, ze mam nadzieje, iz to wyczerpuje panska ciekawosc, a nie wyczerpuje cierpliwosci Krzysztofa leskiego.

        1. Cóż, i ja staram się krytycznie patrzeć na rolę Kościoła, katolicyzmu i samych katolików w Polsce, będąc jednym z nich. Jednak na tyle zależy mi na języku nie-gęsim, że czepiam się słów i ich znaczeń.
          Za zaspokojenie oftopowej ciekawości dziękuję.

  5. Najważniejsze by wyzbywać się przedsiębiorstw , które ktokolwiek chce kupić, a do których ładujemy dużo pieniędzy.
    Sprzedaż działek w Warszawie pokazuje, iż nie dopracowano umowy. No ale, jak się oszczędza na prawnikach a bazuje na urzędnikach to nie ma się czemu dziwić.
    Pozdrawiam dziwnie znajomo.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.