Egzekucja odroczona

Koalicja jest bardziej zwarta niż sądziłem. Wniosek o  votum zaufania miał trochę sensu. Spodziewałem się wyniku w rodzaju 220:215 za rządem i tuzina demonstracyjnie nieobecnych koalicjantów. Otwierałoby to pole do spekulacji, że każdej chwili rząd większość może stracić, a przedterminowe wybory są realne już np. późną wiosną przyszłego roku.

Wynik 233:219 i niemal pełna mobilizacja koalicji to sukces Tuska, który na czas jakiś odracza egzekucję rządu. Margines bezpieczeństwa jest maleńki, ale wciąż taki, jak rok temu, zaraz po wyborach. Nadal jest bezwzględna większość liczona w całym Sejmie, a nie tylko wśród obecnych w sali obrad podczas głosowania.

Dopóki tak będzie, dopóty wyniki sondaży mają dla rządu znaczenie drugorzędne. Dopóki jest 231, dopóty plany opozycji pozostają mrzonkami, na konstruktywne votum nieufności nie ma szans, a termin wyborów to jesień 2016 r. Powtarzam – dopóki tak będzie. Nadal stawiam na upadek PO jakoś w przyszłym roku lub najpóźniej wiosną 2014 r., ale wbrew przewidywaniom dzisiaj ów upadek się nie zaczął.

Tusk w tym głosowaniu zyskał pewnie jakieś pół roku względnego spokoju. To nadal tylko parapolityka, od której nic w Polsce nie rośnie, ale z punktu widzenia skuteczności sprawowania władzy ten ruch premiera miał więcej sensu, niż mi się zrazu wydawało. Daje też propagandowy atut w walce z prof. Glińskim: PO może teraz przedstawiać jego kandydaturę i cały pomysł konstruktywnego votum nieufności jako przejaw parlamentatrnego pieniactwa bez cienia szans na powodzenie.

6 thoughts on “Egzekucja odroczona

  1. “a termin wyborów to jesień 2016” 😉

    Votum zaufania wymaga uzyskania zwykłej większości głosów.
    Nie wiem dlaczego miażdżąca większość dziennikarzy w serwisach mówiła o rządzie “trzymającym się na włosku, grze każdy głos jest na wagę votum”

    Tak naprawdę Tuskowi przy pełnej mobilizacji opozycji i posłów niezrzeszonych, wystarczyło dziś uzyskać 227 głosów, aby to votum dostać.
    W komentarzach, można zaś odnieść wrażenie, że akurat dziś gdyby rząd nie miał 231 głosów, toby się nie obronił.
    To dowodzi tylko, że większość komentujących nie odróżnia większości bezwzględnej, od zwykłej.

    btw
    Największa absencja podczas tego głosowania, przypadła na klub…PiS (3 nieobecnych)
    Wielce to znamienne, jeśli PiS jest partią, która jednocześnie wciąż pręży muskuły z kandydaturą premiera pozaparlamentarnego.

    1. Nie odróżniają większości zwykłej od bezwzględnej, tej od 50%+1 itp. Nie potrafią policzyć, ile to jest.
      Nie odróżniają votum zaufania w trybie art. 154.2 konstytucji od tego dzisiejszego (w trybie art. 160).
      Itp., itd.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.