Dług emerytalny

** #PL ** Teraz o kolei i polityce w jednym. Zacznę od konstatacji faktu: stołek stracił ważny dyrektor Deutsche Bahn. Nie za swoje winy: poleciał, bo nie zdołał sprzedać Arrivy. Spółka ta wozi ludzi w paru krajach, głównie jednak w U.K.  Sprzedaż się nie powiodła, wkurzył się nie zarząd DB, lecz rząd, który nadal odmawia DB dofinansowania przewozów lokalnych i regio, ale żąda redukcji długu. Specjalistyczne media piszą otwarcie, że potrzebny był kozioł ofiarny, by udobruchać rząd. Problem ze sprzedażą tkwi zaś w “pension liablities” czyli emerytalnych zobowiązaniach Arrivy, równowartość ok. 2 mld zł.

U nas PiS i SLD prześcigają się w pomysłach, jak podwyższyć emerytury i renty. Najniższe miałyby wzrosnąć nawet o 100%. Byłbym beneficjentem takiej opcji, ale sprzeciwiam się jej twardo, bo to droga do katastrofy. Rozumieją to nie tylko eksperci, lecz także każdy rozsądny człowiek. Rozsądek nie jest dziś jednak w cenie, emocje sprzyjają lewacko-prawackiej koalicji. Jaką kwotę osiągną za 10, 20, 30 lat “pension liabilities” naszego ZUSu i budżetu? To już nie będą dziesiątki, to będą setki miliardów złotych. Żadni “najbogatsi” tego nie sfinansują nawet w 5%. Czy wyborcy PiS i SLD pojmą, że nie dostaną żadnej emerytury, cokolwiek gwarantowałoby im prawo?

Nie. Zawsze znajdzie się… kozioł ofiarny. Znany już w Polsce: “PO nakradła i budżet pusty”. Hit od 2015, hit w 2019, hit zapewne w 2030, 2040 i 2050.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.