Coś ciepłego

To post intymny. Dla mnie samego i kilkorga insiderów. Ale po prostu muszę to napisać pomimo, że urągam zasadom savoir vivre, bo właśnie przyszła Ufka, a ja siedzę przy kompie… To, co wydarzyło się dziś w naszej kuchni, zapadnie mi jednak w pamięć na długo.

O której wychodzisz na te korki?

Córa od niedawna korków… udziela. Uczy angielskiego trzecioklasistę podstawowego i bierze za to całkiem niezłą kasę, a wszytko dzięki mojej kochanej byłej K. Pytanie Młodego pewnie ją zdziwiło i zniecierpliwiło, ale o dziwo odpowiedziała precyzyjnie i na temat zamiast opieprzyć brata, że wtrąca się, gdzie go nie chcą.

— A o której wracasz?

Znów spokojna i merytoryczna odpowiedź. Słuchałem tego z coraz większym przejęciem. Zwłaszcza, że od wczoraj bałem się, że syn jest chory, bo z własnej inicjatywy posprzątał pokój.

— OK, to ja już przyprawię kurczaka i zacznę robić, żebyś miała coś ciepłego do zjedzenia, gdy wrócisz.

No i co z tego, zapytacie? Otóż właśnie coś. Wie to kilkoro insiderów tego bloga, a szerzej, wybaczcie, wyjaśniać nie będę 😉

PS. To naprawdę niezwykły dzień. Przed chwilą listonosz Poczty Polskiej przyniósł mi paczkę do domu.

Posted in DDK

20 thoughts on “Coś ciepłego

  1. Niech żywi nie tracą nadziei … jest więc szansa , że mój Młody zrobi mi kiedys herbatę…

    PS
    od wczoraj bałem się, że syn jest chory, bo z własnej inicjatywy posprzątał pokój.

    Jest taki (a właściwie był) dzicięcy przebój cyt. : “aż tu nagle spadła sliwka, poznał Aśke z na przeciwka” . Nie ma Pan w sąsiedztwie jakies Aśki ? 😉

  2. BTW, milczałem nieco, bo jako się rzekło, Ufkę gościłem. Zjedliśmy (Ufka wpada w dwóch celach: głównym – sprawdzeniu, czy się nie rozsypałem – oraz pobocznym, którym jest dokarmienie mnie, dzieci i kotów). Pogadaliśmy. O 16.30 Ufka oświadczyła, że na nią czas. O 16.45 zauważyła, że już strasznie późno, a o 17.20 popędziła w miasto… 😉 Wielbię ją.

      1. Karty jeszcze nie sprawdzałem, ale grunt, że leży tam gdzie ją położyłem, choć Canon umościł się niebezpiecznie blisko. Na szczęście nie spojrzał na twe słowa o rudzielcach, a moje wyrazy szczere i basta. Dobrze wiesz.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.