Clown idzie naprzód

Lepperyzacja Palikota i jego ruchu postępuje. Mowy Anny Fotygi słuchałem z irytacją, ale wszak nie przekroczyła ona żadnych granic. Gdy Janusz Palikot w odpowiedzi dokonywał nowego podziału narodowościowego ludów Europy i Pisowskiego, byłem znacznie bardziej zażenowany. Ale słowa, które padły z jego ust chwilę później:

Nieważne, czy przemówienie Fotygi było pisane w Moskwie, czy w Pekinie

wymagały ostrej reprymendy marszałka. Prowadzący obrady Jerzy Wenderlich nie zareagował, bo polska politykka stoczyła się wszak w wyniku wspólnego wysiłku wielu ugrupowań, więc to, co skandaliczne, wielu wydaje się normalnością.

31 thoughts on “Clown idzie naprzód

  1. Mógłbym prosić o jakieś dobre uzasadnienie, dlaczego akurat lepperowego nazwiska Pan użył na określenie maniery przypinania przeciwnikom politycznym łatki sterowanych zza granicy zdrajców? Bo widzi Pan – Leppera już dawno nie ma, a ja cięgle słyszę, że Tusk coś robi na polecenie Putina, a Sikorskim wysługuje się Merkel…

    1. Przywołanie Leppera dotyczy robienia z Sejmu cyrku, a nie konkretnego rodzaju zarzutów. A przy okazji – zwracam już po raz drugi uwagę, że Palikot i s-ka przejmują manierę insynuacji poprzez “pytania”.

                    1. dycha:) … właśnie karma dlapsamojego z miasta stołecznego przyjechała. jest droższa od poprzednio zamawianej (tej samej) o trzy dychy. no ale nic to, dobrze, że już jest, bo ileż można żreć karkówkowe kotlety:)

      1. Akurat tego rodzaju cyrk był w Sejmie na dłuuugo, zanim Lepper zaczął chodzić do solarium. Ładnie to jest udokumentowane w książeczkach Krzysia Daukszewicza – Między Worłujem a Przyszłozbożem. Nie wierzy Pan? Tomik pierwszy, otwarty na chybił-trafił, strona 34.


        Szyfr

        Sekretarz Stanu przy Kancelarii Prezydenckiej, Sławomir Siwek obraził się na Sejm, po wypowiedzi posła Zbigniewa Mierzwy (PSL), który powiedział, że:

        “… również spiskowcy elektora Prus podążali na swoich kasztankach, siwkach i bułankach, aby siać zamęt i niezgodę na sejmach w Warszawie…”

        Czy miał prawo się obrazić?
        Oczywiście, ze miał.
        A oto szyfr, który złamałem osobiście.
        spiskowcy – Porozumienie Centrum
        elektor Prus – Lech Wałęsa
        podążali na swoich – popierani przez ZChN
        kasztanki – bracia Kaczyńscy
        Siwek – Sekretarz Stanu
        bułanka – Zdzisław Najder
        aby siać zamęt – przedłożyli prezydencki projekt zbliżających się wyborów do parlamentu

        I tylko nie wiem, czy fragment zdania:
        “… na sejmach w Warszawie…”
        mam rozumieć, że:
        a – w obu izbach parlamentu?
        b – w domach przy gorzale.

        “Palikot i s-ka przejmują manierę insynuacji poprzez “pytania”.”
        Ale to przecież też żadna nowość?

        U nas jeszcze nikt nikomu nie dał w ryj, nie latały krzesła, nikt nikogo nie potraktował gazem… wszystko jeszcze przed nami 😀

        1. A, do kitu, nienawidzę tego drzewiastego systemu komentarzy.

          Panie Krzysztofie, jak zrobić, żeby zacytowany blok tekstu wyróżnić, ale bez centrowania? Wstawiłem cytat z książeczki między tagi “cite” i jedynym efektem jest pochylenie tytułu 😀

          1. A kto zinstytucjonalizował Leppera? Palikot – nie będąc v-premierem / v-marszałkiem – jeszcze wciąż jest częścią sejmowego folkloru i miejmy nadzieję, że tak pozostanie do czasu, gdy jego miejsce zajmie kolejny pajac.

  2. Znasz lepszy sposób reagowania na trwający od lat zalew paranoi politycznej.
    Bo jak się Ciebie parokrotnie pytałem jaka powinna być kara, sankcja, reakcja za/na “niedopuszczalne” to jakoś nie doczekałem się odpowiedzi.

  3. To naprawdę straszne. Tak niewiele człowiek ma z życia, nawet w jednym z najbogatszych krajów świata (mam na myśli Polskę) i utrata porannego kakao wydaje się tragedią (ostatnio pijam 3 łyżeczki słodkiego kakao + łyżeczka podłej kawy instant + 3 łyżeczki cukru, woda pół na pół z mlekiem)… Ogarnia mnie powszechne poczucie nadchodzącego kryzysu. I do tego Wenderlich jest marszałkiem Sejmu… Gdyby nie to, że wciąż się czuję młody, pomyślałbym, że pora umierać.

  4. Nieważne, czy przemówienie Fotygi było pisane w
    Moskwie, czy w Pekinie

    A dlaczetgo akurat takie słowa wymagały reprymendy marszałka? Tj – co w nich jest takiego nadzwyczaj niestosownego? Przecież to jawna ironia/kpina – bo wiadomo że jakby słowa Fotygi miały być pisane gdzieś, to nie w Moskwie na pewno.

    1. BTW – “you can use these HTML tags” kłamie. Bo użyłem tagu “q” – i nic. Tj – niby nie kłamie, bo rzeczywiście mogłem użyć tego tagu, ale w domyśle jest “you can use these HTML tags and they will bring some effect”, a to już się nie stało.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.