Cenzor

Ten obyczaj ma tylko Nikon. Canon jedynie okazjonalnie zerka na ekran, Gizmo zaś zazwyczaj rozkłada mi się na kolanach. Jeśli zdarzy mu się usiąść na biurku, to zawsze twarzą do mnie. Widocznie sądzi, że w moich oczach lepiej wyczyta, co knuję. Nikon woli mieć pewność. Jak każdy niemal kot pełen wewnętrznego przekonania, że jest całkiem przezroczysty, siada na środku biurka i różnymi dźwiękami wyraża aprobatę lub dezaprobatę dla mojej twórczości.

Nikon cenzuruje tekst
Nikon cenzuruje tekst

Ostatnio cenzurował tekst o exposé PDT tak sumiennie, że uwiecznił to Młody, a ja byłem zmuszony przerwać pisanie. Sam chwyciłem aparat, tradycyjnie westchnąłem, że nie mam lustrzanki ani tym bardziej jasnej stałki, więc muszę użyć lampy, i pstryknąłem Nikonowi jeszcze parę ujęć. Ale nie były tak dobre jak to Młodego.

Nikon kontroluje zdjęcie
Nikon kontroluje zdjęcie

Obejrzał się raz i drugi, ale posterunku nie opuścił. Sprawdzał, czy dobrze przycinam kadr, czy kolor sierści dobrze wysycony, czy czy uszka wyszły wystarczająco zawadiacko.

Przerwa mruczankowa
Przerwa mruczankowa

Kot nie jest jednak od tego, żeby pracować bez przerwy. Gdy już upewnił się, że wysłałem obrazki na serwer, legł pod monitorem, by odpocząć w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.

15 thoughts on “Cenzor

      1. Uou, to i ja już wiem. testigo zdradził pana kocie ścieżki. Ja wyznaczam sobie limity ( co godzinę), ale to nieistotne
        ponieważ w pytaniu zawarte było podpytanie dotyczące kociej tolerancji na dym, a właściwie jej braku.
        Dlatego np. mój kot nie włazi na laptopa, natomiast z oddali wyraża swój niesmak wstrząsając prawa łapką.

    1. @Atticus/ wąsy…

      Może ma wąsy tak naelektryzowane (z napięcia czytelniczego) że odkurza Leskiemu ekran! 😉

      Nota bene:
      zagadka – która z zapalniczek jest “tą pustą”, ujawniającą się dopiero na balkonie? Czerwona czy oranżowa?

  1. Ja naprawdę nie rozumiem skąd ta pewność o wewnętrznym przekonaniu, które rzekomo ma każdy kot o własnej przezroczystości. Tak, owszem niemal każdy kot pełen jest wewnętrznego przekonania, ale zupełnie innego rodzaju – że jest zwierzęciem starożytnym i nietykalnym:

    ” Ludzie w mgnieniu oka rozbiegli się po wszystkich pokojach i nigdzie nikogo nie znaleźli, ale w jadalni na stole wykryto resztki – według wszystkich oznak przed chwilą przerwanego – śniadania, a w salonie na gzymsie kominka obok kryształowej amfory siedział ogromny czarny kot. W łapach trzymał prymus.
    W kompletnym milczeniu przybyli dość długo kontemplowali tego kota.
    – Taak… rzeczywiście nieźle… – szepnął jeden z nich.
    – Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie ruszam. reperuję prymus – poinformował nieżyczliwie kot i nastroszył się – a poza tym uważam za swój obowiązek uprzedzić uprzedzić, że kot to zwierzę starożytne i nietykalne.
    – Wyjątkowo czysta robota – szepnął jeden z przybyłych, a drugi powiedział głośno i wyraźnie:
    – No to, nietykalny kocie brzuchomówco, pozwól no tutaj!
    Sieć rozwinęła się i śmignęła w powietrzu, ale ku zdumieniu wszystkich chybiła i złowiła tylko dzban, który natychmiast rozbił się z brzękiem”

    Michaił Afansjewicz Bułhakow ” Mistrz i Małgorzata”, rozdz. “Zagłada mieszkania numer pięćdziesiąt”.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.