Blokada?

Zanosi się na kłamstwo szelebelskie, lub może prościej gandawskie… Zdarzyło się to w środku Europy, mija niemal doba, wciąż mało wiadomo. Myślę o wykolejeniu się pociągu z chemikaliami pod Schellebelle nieopodal belgijskego Gent, zwanego u nas Gandawą.

Było to około drugiej w nocy. Jeszcze w południe wszystkie doniesienia zawierały tezę, że nie ma żadnych ofiar, trzeba było tylko ewakuować kilkaset osób. Późnym popołudniem agencje jęły równie zgodnie podawać, że dwie osoby zginęły, a kilkanaście jest rannych. Ale nigdzie, a przejrzałem tuziny tekstów najróżniejszych agencji, nie było śladu informacji, kim są ofiary. Obsługa pociągu? Przechodnie? Okoliczna ludność? Tylko tutaj znalazłem domysł, że chodzi o zatrucie uwolnionym ładunkiem pociągu, ale brak powołania się na jakiekolwiek źródło. Wciąż można było sądzić, że nieszczęśnicy zginęli od ognia, byłby to więc wypadek, jakich wiele.

Dosłownie przed chwilą pojawiła się szersza depesza AFP. Jest informacja o pochodzeniu ofiar i wiarygodne źródło. Teraz sprawa wygląda poważnie, skoro aż taki jest zasięg i moc toksycznych oparów. Wciąż niemal nikt nie nazwał trującej substancji, choć może to być istotne w prewencji i leczeniu. Wyjątek czyni CNN, choć milczy o okolicznościach i wciąż podaje inną niż reszta liczbę ofiar. Z wiki zdaje się wynikać, że pociąg wiozący akrylonitryl powinien być pod nadzorem nie mniejszym niż te z odpadami jądrowymi.

Niczego nie podejrzewam, pierwsze słowa to kpina, jakby kto pytał Zwracam tylko uwagę, że każda katastrofa wywołuje informacyjny szum i bałagan, co było też ostatnio jaskrawo widoczne po zamachu na maratonie bostońskim. Każda jest też wyzwaniem dla władz i rzadko wychodzą one z tego bez szwanku.

5 thoughts on “Blokada?

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.