Bezrobocie

Gdy ludzie w fabryce nie mają co robić, pracodawca ma problem. Dotyczy to także państwa. Jeśli jakaś jego instytucja zatrudnia ludzi, obciąża budżet, ale jest bezczynna, trzeba znaleźć jej zajęcie, zreformować ją, lub zlikwidować. W zasadzie. Jednak nie zawsze.

Są wyjątki. Na przykład Trybunał Stanu. Powinien istnieć, ale oby nie miał co robić. Nie należy na siłę szukać bzdur, którymi zająć mieliby się sędziowie, Sejm, czy nawet tylko sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej. To wszystko, co mam dziś do powiedzenia w związku z woltą PO.

8 thoughts on “Bezrobocie

    1. A tu nie masz racji. Przecież chodzi właśnie o szopkę. Jej pierwszy etap ma się rozegrać w komisji odpowiedzialności, tu nie trzeba 276 głosów. Czas trwania etapu – około trzy lata czyli akurat do końca kadencji. A wtedy, przed wyborami, różnie może być z 276 (choć oczywiście wątpię).

  1. Do Trybunału Stanu trzeba dodać lekarzy, policję, strażaków…

    Podoba mi się Twoja analiza z komentarza – przebija się stary Leski. Tęsknię po prostu.

    Myślę, że, oprócz zagrania typu “a może się przyda na wybory”, jest to polityka nękania dwóch najgorszych wrogów PO metodą “a czemu nie, skoro można?”. Czyli typowe dla polityków pieczenie możliwie wielu pieczeni na jednym ogniu. W tym zagraniu nie mogą przegrać (w najgorszym razie zero, czyli coś jak remis), więc grają. Jeżeli jednak (no, załóżmy) Trybunał Stanu zinterpretuje zaskarżone działania zgodnie z intencją, jaką wyczytać można w linkowanym tekście, to jakie to da skutki dla polskiego systemu sprawowania władzy? I czy w ogóle coś z tego wyniknie?

  2. No tak – niewątpliwie jest to gonienie króliczka…
    Ale jest też druga , ogólniejsza, strona zagadnienia. W sytuacji gdy w naszym życiu tzw. “odpowiedzialność polityczna” praktycznie nie istnieje, gdy “czwarta władza” jako narzędzie kontroli standardów sprawowania władzy abdykowała , gdy prokuratura ze wstrętem umarza praktycznie każde postępowanie dotyczące ludzi władzy, musi coś zacząć działać. Nie wiem czy to ma być TS w obecnym kształcie – pewnie nie. Ale jeśli czegoś się nie wymyśli to będzie nieciekawie…

    1. Ależ TS zostanie przez tę sprawę zdewaluowany do szczętu.

      Raz, że zarzuty wobec tandemu K/Z nie obroniłyby się procesowo, bo to sfera bardziej politycznych zasad, kuchni i generalnie smaku. Łamania ducha, a nie litery prawa.

      Dwa. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że najwierniejsi przyboczni Tuska, robią mu takie same niedźwiedzie przysługi takimi wnioskami, jak wyskakujący niczym diabełki z pudełka totumfaccy Kaczyńskiego.

      Ta sprawa będzie bardziej pogrążała PO, niż podważała wiarę w praworządność urzędowania Kaczyńskiego z czasów premierowania.

      A PiS, już nawet nie półgębkiem, a nieomal wprost sugeruje (na razie ustami swoich pomniejszych krzykaczy), że sprawą Tuska po wygranych przez PiS wyborach, nie zajmie się TS, ale ktoś pokroju Artura Michała Nicponia.

      Będziemy więc prawdopodobnie, mieli w Polsce coś na kształ Trybunałów Ludowych.

      1. Będziemy więc prawdopodobnie, mieli w Polsce coś na kształ Trybunałów Ludowych.
        =======================

        Oczywiście. Najwyższym stadium socjalizmu jest socjalizm narodowy. Tylko czemu PiS jest żartobliwie nazywany “prawicą”?

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.