Ave, Kaczor!

No i piszą tę historię na nowo. Bez żadnych skrupułów, bez śladu wstydu. Wiedzą, że wszystko można sprawdzić i obalić — ale wiedzą też, że wyznawcy sprawdzać nie będą, w żadne sprostowania nie uwierzą. Jesteśmy świadkami powstawania dwóch równoległych rzeczywistości i wersji historii.

Noszę się z zamiarem skrobnięcia szerzej o tym zjawisku. Dziś w paru słowach o tym, co mną wstrząsnęło przed chwilą. Trafiłem, dziś dopiero, na wiszący już od tygodnia tekst Piotra Cywińskiego o tych wstrętnych, niepolskich mediach (z którymi jeszcze parę lat temu Cywiński wszakże współpracował). Tekst, w którym wśród licznych absurdów króluje niepodzielnie poniższe, wytłuszczone przez redakcję “WPolityce” zdanie:

Nie, nazwisko “Wałęsa” nie pada ani tu, ani nigdzie w tekście. Wicie, rozumicie? To Kaczyńskich krytykowała w 1990 “Wyborcza”, to Kaczyńscy zabrali jej wtedy znaczek “S”! A pisze to nie jakiś troll komentator, lecz.. ech, zamilknę.

Nie ma więc granic serwilizmu wobec władzy. Chyba już całkiem poważnie trzeba potraktować obawę, co też znajdziemy zaglądając za parę lat, a może nawet miesięcy, do nowego wydania Ab Urbe Condita.

5 thoughts on “Ave, Kaczor!

  1. /ledwiem se hasło przypomniał/ … więc cóż, autor linkowanego artykułu ma rację pisząc “Mówiąc wprost, media są pralnią mózgów, na dodatek z coraz bardziej obniżaną poprzeczką wstydu, …?” … chyba, że pan michnik, to wielki strateg, wizjoner, czyli on już wtedy wiedział kto, co, gdzie i jak no i przypuszczać należny, że wie, jak to się wszystko skończy – szacun, czyli szapoba! /itako noitak/

  2. “Z drugiej strony ruszyła lawina niekontrolowanej wyprzedaży prywatyzowanych gazet, które przeszły w obce, głównie niemieckie ręce.”
    W odróżnieniu od zbafczych rąk Suwenera 1000-lecia w które przeszły za friko.
    http://www.wprost.pl/ar/115536/PO-Kaczynski-i-jego-ludzie-uwlaszczyli-sie-na-majatku-skarbu-panstwa.html
    Jest też o nazwie.
    A tu też o przePiSywaniu historii:
    http://natemat.pl/171945,przepisywanie-historii-jak-pis-probuje-zastapic-jednego-lecha-drugim

  3. Panie Krzysztofie!

    To, że socjaliści narodowi mają ostatnio uczulenie na Lecha Wałęsę, to jest pewne. Czy jest to coś, czym należy się przejmować? Nie sądzę. Natomiast zmiana stosunku do Lecha Wałęsy wśród socjalistów „europejskich” jest ciekawa i mógłby Pan przedstawić analizę tego zjawiska (dlaczego Lech Wałęsa w latach 90. był „be” a teraz jest „cacy”?)

    Pozdrawiam

    Jerzy Maciejowski

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.