250 czyli ile? Posłowie

Dowód absurdalności tezy Małgosi wymagał dwóch tygodni pracy i 11 postów (ten jest dwunasty). Czy “europejskie osiągi prędkości handlowej pociągów od wielu lat przekraczają 250 km[/h]”? Nie. Stosując możliwie jednolite kryteria, rysując polskie tło (Pendolino dziś od 103 do 122 km/h) pokazałem, że w Hiszpanii oraz we Francji “A” nieliczne pociągi od 3-15 lat przekraczają 200. We Francji “B” oraz w Niemczech i we Włoszech dość łatwo przekraczają 150, a 200 jest coraz bliżej. Rosja ma jeden taki pociąg. W Anglii (bo jednak nie “Wielkiej Brytanii”) zbliżają się do tej prędkości, podobnie w Szwecji, natomiast w krajach BeNeLuxu, w Irlandii, Austrii, Szwajcarii i w naszym regionie to na razie mrzonka.

Małgosi nie przekonam. Jej nowy post w s24 i świeże komentarze pod zajawką cyklu dowodzą tego dobitnie. Wciąż czytam, że  pierwszy post— zrównujący z ziemią polskie Pendolino w pierwszym dniu eksploatacji — wcale nie był o 250 km/h, lecz “Krokodylu Dundee” czyli “o tym, co serwują nam media i politycy”, o “przyspieszeniu podróży pociągiem w Polsce do czasu osiąganego (prawie!) kilkadziesiąt lat temu”. Oraz o tym, skąd czerpie wiedzę o TGV (raz jechała). Sorry, to nie analiza, to mity i inwektywy o czysto politycznej motywacji. Po prostu. Polskie zachwyty nad Pendolino nawet nie umywają się do włoskich czy czeskich.

Cokolwiek napiszę, Małgosia i setki innych będą się oburzać, że “jest pociąg, nie ma torów”. O teorii zagadnienia pisałem niedawno. Praktyka jest zaś taka: znam jeden kraj, w którym zakupiony pociąg zastał świeżo ukończoną trasę wykorzystującą niemal w pełni jego możliwości. Ten kraj do Rosja Putina. Oraz jeden, gdzie stopień wykorzystania był od początku wysoki. To Chiny.

Małgosia twierdzi też, że skłamałem zarzucając jej, iż 2/3 owego pierwszego, głównego tekstu to wklejka z Wikipedii bez związku z tematem. Zapewnia, że żadnej wklejki nie było. Cóż, informuję, że ów tekst składa się z dwóch części. Pierwsza, tezy i kpiny autorstwa Małgosi, liczy 379 słów. Potem następuje Post Scriptum o technikaliach i stronie prawnej LGV. Czego ma dowodzić — nie mam pojęcia, bo Małgosia nie wspomina, na jakim etapie jesteśmy w Polsce. Owo “PS” zajmuje resztę pierwszej i całą drugą stronę posta Małgosi. Liczy 588 słów i jest w całości wklejką z tego artykułu polskiej wiki. Ok, skłamałem: 379+588=967, zaś 588:967= 0.61. Nie 2/3, lecz zaledwie 61%.

Nagle, przed godziną, zmiana frontu. Całkiem radykalna:

Daj sobie spokój z tymi prędkościami .. bo i tak relacji prędkość handlowa Pendolino versus prędkości handlowe osmagane w Europie od wielu lat – co było jednym z głównych elementów rozważań w mojej notce – nie zmienisz 🙂 I choćby przyszło tysiąc atletów… 🙂

Nie zmienię. Nawet nie próbuję. Przeciwnie, pokazałem je, jakimi są. Po 30-40 latach budowy niektórych sieci w Europie, w dniu inauguracji w miarę szybkich pociągów w Polsce. Nie czuję się “dyżurnym głupkiem Europy”.

13 thoughts on “250 czyli ile? Posłowie

  1. Nie zmienię. Nawet nie próbuję. Przeciwnie, pokazałem je, jakimi są. Po 30-40 latach budowy niektórych sieci w Europie, w dniu inauguracji w miarę szybkich pociągów w Polsce. Nie czuję się “dyżurnym głupkiem Europy”.

    Gratuluję. Klęknij zatem razem z dziennikarzami którzy relacjonowali przez kilka dni każdy ruch tego pociągu.
    Ja klękać nie zamierzam, b nie będę robić z siebie krokodyla Dundee w Los Angeles.
    Ten “raz” (dodam: pierwszy raz!) jechałam pociągiem TGV TRZYDZIEŚCI lat temu i dlatego nie mogę się zachwycać dokonaniami przejazdu na trasie Gdańsk Warszawa… Tym bardziej, ze 20 kilka lat temu jeździłam tą trasą niewiele więcej niż 3,20 ….

    P.S.
    Mam prośbę, jeśli kiedyś zechcesz łaskawie bądź nie rzucić okiem na jakąś moją pisaninę i się do niej ustosunkować poza moim blogiem – daj znać.
    Buźka ,uciekam na dłużej.

    1. Czy mam rozumieć, że skoro już jesteśmy spóźnieni o 30 lat, to mamy nic nie robić? Tak jak Węgrzy Czy naprawdę wierzysz, że w Polsce była szopka, a u innych nic? A czeska Cesta Pendolinem je rychlejší než letadlem”? Tradycyjne fajerwerki we Francji? Zachwyty we Włoszech? I nie pisz mi o “klękaniu”. Nota bene, gdy u Ciebie padają bluzgi pod moim adresem, reaguje Ufka i KaZet. Ty milczysz.

  2. A propos tematu. Ciesze się ,ze wreszcie się rusza. Ale wstyd mi robić z tego tytułu wielkie allo!We Francji fajerwerki z okazji uruchomienia 30 lat temu? Zrozumiałe. teraz by się jednak nieco krępowali przez Azjatami ….

      1. @ follow / sobie śpiewam a Muzom

        no, Wam troszeczkę też 😉

        Śpiewam tekstami Młynarskiego – wierząc, że muzyka tak znana, że każdemu w uszach dobrzmi (a ja i tak nie umiem u Krzysztofa na blogu wkleić jutupka):

        I/

        Światowe życie

        Jedni mają swój intymny mały świat,

        Drudzy mają trochę zalet, trochę wad,

        Albo forsę i z tą forsą wielki kram,

        Lub pretensje i kłopoty – a ja mam:

        Światowe życie, szum i gwar,

        Feerią neonów błyszczy mleczny bar!

        Porcję leniwych zjadam a la fourchette

        I syty i szczęśliwy czuję się wnet!

        Właśnie wpłaciłem pierwszą z rat,

        Nową Syreną jadę w wielki świat,

        Mijając setki równie wytwornych aut,

        Na bal spółdzielców, czy działaczy raut!

        Wszystkiego dotknąć, wszystko prawie wolno zjeść mi,

        Każda kanapka warta chyba z pięć czterdzieści,

        Tu wznoszę toast, ówdzie rzucam kilka zdań,

        W krąg czeskie kolie i kreacje pięknych pań!

        Cichnie przyjęcie, czeka mnie

        W nowym segmencie kolorowy sen,

        Zamawiam więc budzenie, wyłączam prąd,

        By jutro znowu ruszyć w wielki monde!

        Więc nie trzeba, proszę Państwa – co tu kryć –

        Robić kantów ani badylarzem być,

        Czyś robotnik, czy literat, czy też kmieć –

        Jeśli spojrzysz odpowiednio – możesz mieć:

        Światowe życie, przygód sto,

        Sweter z CeDeTu, metka z PKO!

        Żubrówka równie dobra, jak Black and White

        I jak z Broadwayu program- Warsaw by night!

        Choć gwiazd z estrady śpiewał chór,

        Że nie dla Ciebie samochodów sznur,

        Ty się z pogardą krzywisz i prężysz tors –

        Inne ma zdanie na ten temat ORS!

        W południe kawka – po niej lepiej się pracuje,

        W krąg Przemysławki europejski zapach czujesz,

        Dyskretny kelner na Twój każdy gest się zgłasza,

        Wieczorem PAGART na sto imprez Cię zaprasza…

        Po co Ci węcej? Taką masz

        Geograficzną długość, słowiańską twarz,

        Więc się zachłyśnij aż do utraty tchu

        Światowym życiem ze mną właśnie tu!

        Światowym życiem ze mną właśnie tu!

        *YT
        http://youtu.be/SOcCvv30SPw

        II /

        Niedziela na Głównym

        Szanowni państwo, cóż to była za piosenka
        Pana artystę tłum całować chciał po rękach
        I każdy czuł, że ma zachodniej trochę krwi
        Taka piosenka – “Dimanche à Orly”

        W piosence byk non-ironowo-tergalowy
        Nagle psychicznie trochę poczuł się niezdrowy
        I żeby się odprężyć, jeździł na lotnisko
        Chciałby odfrunąć – to wszystko!

        Pan konferansjer bez zarzutu nam to streszczał
        I słuchaliśmy, piękne dzieci strasznych mieszczan
        I większość pań w słowiańskich oczach miała łzy
        Co za piosenka – “Dimanche à Orly”

        A jeśli ktoś posiadał język obcy
        To tak się mniej więcej (proszę państwa) zachowywał
        Jakby do wszystkich chciał powiedzieć:
        “Popatrzcie na mnie, chłopcy”
        I wcielał się w tergalowego byka
        I wchłaniał ten komunikat:

        “Avion à destination de New York
        Décollage prévu dans une heure
        Les voyageurs sont demandés
        De se réunir devant la porte 42”

        Szanowni państwo, cóż to była za piosenka
        Szanowni państwo bili brawo co sił w rękach
        I większość pań w słowiańskich oczach miała łzy
        Taka piosenka – “Dimanche à Orly”

        Szanowni państwo, oto projekt całkiem nowy
        Jak zlikwidować kompleks Sali Kongresowej
        Jak się nie załamywać i nie tonąć w spleenach
        Oto recepta jedyna:

        Na wszystkie smutki – niedziela na Głównym
        Na oddech krótki – niedziela na Głównym
        Na sypkość uczuć i brak przyjaciela
        Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela

        Na niski wskaźnik – niedziela na Głównym
        Na nadmiar wyobraźni – niedziela na Głównym
        Na spleen, frustrację i oddech nierówny
        Na Głównym niedziela, niedziela na Głównym

        W taką niedzielę, gdy czegoś się boisz
        Tych słów niewiele ci nerwy ukoi:

        “Pociąg pośpieszny do Kutna
        Odjeżdża z toru pierwszego
        Przy peronie B
        Powtarzam…”

        Oto najlepszy jest relaks –
        Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela
        Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela
        Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela!

        * YT
        http://youtu.be/zDbMYYrWP08

  3. Jeśli Pan nie zaakceptuje, że “Polska tonie” a właściwie, że “Polski już nie ma” to zawsze będzie Pan uważany za “szczególarza” czy w formie bardziej wyszukanej : “będzie Pan widział drzewo nie widząc lasu” …
    Jeśli się zatem uważa, że “Polska tonie” to nie ma prawa być takiej dziedziny w której nie bylibyśmy gorsi od tych , których uważamy za wzór godny do naśladowania. Właśnie “uważamy”… bo przecież nie może być inaczej bo “Polski już przecież nie ma”… Są tylko “niepokorni” bohaterowie, którym nie pozwala się udręczonej Ojczyzny ratować… ale słowo “niepokorni” pomyliło się raczej ze słowem “nieporadni”…

    1. Nie rozumiem za bardzo tej riposty.
      Jako niecierpliwy czytelnik dopraszam się sprecyzowania.

      Znaczy:
      1. Follow celnie wskazał, że Francuzi nie krępowali się (przed Azjatami, ani przed nikim innym) urządzać fety z fajerwerkami nie 30 lat temu, lecz współcześnie, nie z okazji uruchomienia pierwszego szybkiego pociągu w kraju, lecz kolejnego? Czyli 1Maud przyznaje się do pospiesznego i błędnego chlapnięcia językiem w komentarzu?
      2. Follow podał przykład nieadekwatny (bo sprzed “aż” 7 lat) więc został potraktowany ironicznie? Czyli 1Maud rulez?
      3. Nie chce mi się z wami gadać.
      4. Inne: …

    2. Zdaje mi się, że niestety tłumaczenie (się z) czegokolwiek jest z góry skazane na porażkę, ale przykład mój jest sprzed 7 lat, bo ja nie jestem Krzyśkiem i nie mam w głowie ani mapy i chronologi rozwoju TeŻeWki, ani zacięcia aby to dogłębnie zbadać przed odpowiedzią. W Nancach mieszkałem akurat gdy kończyli linię budować (i mówiło się o tym) więc mi to utkiwło i te Nancy wygooglałem. Jeśli nie jest tak, że los mi jakoś szczególnie sprzyja i trafiłem na jedyne fajerwerki i jedynego świętującego ministra na przestrzeni 30 lat to nie wątpię, że odnajdziesz i bardziej aktualne przykłady.

  4. odysie
    bez ironii. Bez podtekstu. Tak myślę i to mówię. Czy błądzę? Nie wiem. To mój autorski komentarz:-)
    MOz e jak znajdę chwile czasu na drobiazgi to poszukam fety innych:-) Mnie zniesmaczył sposób relacji dziennikarskich przez kilka dni.Tyle:-)
    Miłego Sylwestra i Nowego Roku

  5. Hmm, ciekawe dane. Nie jestem aż takim pasjonatem KDP ale zrobiła na mnie wrażenie jazda hiszpańskim AVE na trasie Madryt-Sevilla parę lat temu. Pamiętam, też jak będąc tam w 2010 przez przypadek oglądałem otwarcie linii Madryt Walencja w lokalnej tv. Julio Iglesias, co prawda, nie występował ale w pierwszą podróż udała się para królewska (król Juan Carlos z królową Sophią) w towarzystwie premiera a peron był zapełniony dziennikarzami.To chyba coś jakby u nas prez. Komorowski z żoną w towarzystwie premiera:

    https://www.youtube.com/watch?v=H6ASeYTmn_M

    Może nie zdawali sobie sprawy, że to obciach?

    1. Wciąż próbuję się zebrać, by napisać o tym, jak cały świat fetuje najdrobniejsze nawet wydarzenia związane z kolejami, nie tylko szybkimi. Nieodmiennie śmieszą mnie te fety, ale ich nie potępiam, bo ewidentnie jest na nie zapotrzebowanie nie tylko urzędnicze, lecz także społeczne.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.