2019/2020

Wbrew wielu szczegółom (porażka opieki nad Mateczką, fatalny szpital) to nie był az tak zły rok. Odzyskałem wiarę w sens życia będącego czymś więcej niż codzienna wegetacja. Pogodziłem się z rzadkimi znakami życia od dzieci uznając je za dobry znak. Always look at the bright side, isn’t it?

Na razie przygniata mnie nieustający strajk software’u. Nie sądziłem, że tego typu problemy mogą tak znacząco wpływać na nastrój. Kot też ma zły czas – wciąż domaga się wypuszczenia na klatkę schodową, by szukać kotów, które poznał, gdy byłem w szpitalu. Być może przestanie być samotny już w przyszłym tygodniu – formalności bliskie dopełnienia.

Jaki był Twój 2019? Nie wiem. Życzę Tobie i sobie, by był wspaniały.

9 thoughts on “2019/2020

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.